Ulicami Radomska przeszedł marsz sprzeciwiający się wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego

Fot. M.Patalan

W związku z czwartkowym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł o niezgodności jednej z przesłanek do aborcji z konstytucją, w miastach w całej Polsce odbyły się dziś demonstracje. Radomsko nie było wyjątkiem.

W Radomsku demonstranci zebrali się o godz. 16 pod Miejskim Domem Kultury. Przez 15 minut samochody blokowały przejazd przez Rondo Niepodległej, podczas gdy reszta demonstrantów maszerowała wokół niego krzycząc m.in.: „wy*****lać”, „j****ć PiS”, „Krzysztof Bosak zamknij mordę”, „wstyd” czy „Kaja Godek chodź na solo".

Na plakatach przeczytać można było natomiast m.in.: „Macie krew na rękach”, „My body my choice”, „Kościół KATolicki”, „Gwałciel to nie ojciec” oraz „Myślę, Czuję, Decyduję”.

- To powinien być wybór kobiety. Jeżeli kobieta wie, że może umrzeć albo że jej dziecko – które, dodajmy, musi przenosić przez 9 miesięcy – ma umrzeć na jej oczach, to powinna móc dokonać aborcji – słyszymy od Justyny, jednej z uczestniczek protestu.

- Jesteśmy dziś tutaj, aby walczyć o nasze prawa. W momencie, gdy dowiadujemy się, że mamy w sobie poważnie uszkodzony płód, powinniśmy mieć prawo do jego usunięcia – dodaje Karolina.

Jak mówi, zazwyczaj na protesty nie chodzi, ale tym razem nie mogła milczeć.

- Przyszliśmy, żeby walczyć z rządem, który nas tak załatwił. Nie możemy decydować o własnym ciele, nie możemy decydować o tym, jak będzie wyglądać nasze życie. Dlatego potem jedziemy jeszcze strajkować do Częstochowy - wtóruje jej Wiktoria i wskazuje na swojego towarzysza, Przemka. Dla nich również są to pierwsze protesty.

Po zakończeniu blokady ronda demonstranci przeszli pod biuro poselskie Anny Milczanowskiej, by swój pochód zakończyć pod domem posłanki. Skandowano: „Wstydź się Anka!” i „Wyjdź do nas!”.

W marszu wzięło udział ponad 250 osób, przede wszystkim młodych kobiet. Inicjatorem demonstracji była Magdalena Spólnicka, przewodniczącą Platformy Obywatelskiej w powiecie radomszczańskim.

- Nie ma naszej zgody na traktowanie nas jak bezwolnych inkubatorów, których ciało zamienia się w trumnę dla nieodwracalnie uszkodzonych płodów! - mówiła zgromadzonym Spólnicka.

Czytaj też: Poseł Anna Milczanowska: jestem za cywilizacją życia, a nie śmierci. Protestujących proszę o opamiętanie

Więcej o:
protest kobiety aborcja feminizm trybunał konstytucyjny anna milczanowska
Wróć na stronę główną

PRZECZYTAJ JESZCZE