Strefa nie zbawi miasta. Potrzebna jest wizja

Strefa nie zbawi miasta. Potrzebna jest wizja

W Radomsku trwają prace nad przygotowaniem „Strategii Rozwoju Miasta Radomska 2030”. Ze wstępnymi założeniami tego dokumentu zapoznali się radni podczas środowej (30 września 2020 r.) sesji. Co wynika z dokumentu?

Strategia Rozwoju Miasta to – jak podkreślają miejscy urzędnicy, jeden z najważniejszych dokumentów, wyznaczający kierunki rozwoju miasta oraz poprawy warunków życia mieszkańców.

Urząd Miasta w Radomsku opracowanie tego dokumentu zlecił zewnętrznej firmie.

- To bardzo ważne, by na Radomsko spojrzeć z perspektywy osób, które nie mieszkają w tym mieście. Tylko w ten sposób można dostrzec zarówno wady, jak i zalety Radomska. Dlatego zleciliśmy przygotowanie dokumentu firmie spoza Radomska – tłumaczy prezydent Radomska, Jarosław Ferenc.

Jakie spostrzeżenia dotyczące Radomska zostały ujęte w dokumencie? Jego autorzy podkreślają, że jest to miasto, które wciąż się wyludnia i starzeje. Jest to problem, z którym należy sobie poradzić w pierwszej kolejności.

- Muszą zostać podjęte takie działania, które zatrzymają mieszkańców. Miasto musi być dla nich atrakcyjne – zauważa Sławomir Doburzyński, autor dokumentu.

Sławomir Doburzyński podkreśla, że coraz więcej radomszczan korzysta z pomocy socjalnej oraz niechętnie uczestniczy w wyborach.

- Pocieszające jest to, że w porównaniu z wieloma miastami podobnej wielkości, w Radomsku nie jest tak źle. Dużym atutem jest to, że Radomsko nie jest uzależnione od jednego zakładu, który daje zatrudnienie mieszkańcom. Prężnie działa tu strefa ekonomiczna. Należy jednak mieć świadomość, że strefa nie zapewni zbawienia miasta. Może się okazać, że przedsiębiorcy nagle zaczną odchodzić ze strefy. Trzeba szukać innych rozwiązań, które pozwolą miastu stabilnie funkcjonować – wyjaśnia Sławomir Doburzyński.

Świadomość tego, że w Radomsku konieczne jest podejmowanie konkretnych działań, które zatrzymają mieszkańców mają nie tylko autorzy dokumentu, ale także władze miasta i radni.

- Niestety, radomszczanie nie są dumni ze swojego miasta. Lepiej o naszym mieście mówią chociażby mieszkańcy Częstochowy aniżeli Radomska – stwierdził radny Łukasz Więcek.

Za opracowanie strategii Urząd Miasta zapłaci 50 tys. złotych brutto. Zdaniem części radnych to zdecydowanie za dużo. Jak jednak tłumaczy prezydent Jarosław Ferenc, wiele miast za tego typu dokumenty płaci znacznie więcej.

Radni mają też zastrzeżenia do tempa prac nad tym dokumentem. Strategia powinna zostać przyjęta do połowy listopada.

- Panie prezydencie, stawia nas pan pod ścianą. Przecież o tym, że strategia musi zostać opracowana, wiedział pan od dawna. Tymczasem dopiero od niedawna dokument jest przygotowywany, a my musimy go przyjąć w ekspresowym tempie – mówi radna Wioletta Pal.

- Proszę pamiętać, że pandemia koronawirusa opóźniła wiele działań, w tym działań związanych z opracowaniem strategii. Zależy nam bardzo na tym, by dokument został uchwalony do połowy listopada, ponieważ po tym terminie w Polsce zmienią się przepisy i opracowanie takiego dokumentu będzie znacznie bardziej skomplikowane. Stąd tak szybkie tempo – tłumaczy prezydent Jarosław Ferenc.

Jakie wnioski znajdą się ostatecznie w Strategii Rozwoju Miasta? O tym zdecydują nie tylko autorzy dokumentu, ale również mieszkańcy. Obecnie trwają konsultacje, w których radomszczanie mogą zgłaszać swoje propozycje do Strategii.

- Bardzo zależy nam na tym, by zawarta w strategii wizja rozwoju miasta była akceptowana przez większość mieszkańców – podkreśla Jarosław Ferenc.

Więcej o:
radomsko urząd miasta radomsko sesja rada miasta strategia rozwoju miasta
Wróć na stronę główną

KOMENTARZE

PRZECZYTAJ JESZCZE