Sezon motocyklowy powoli się rozkręca, a na drogach widać coraz więcej jednośladów. Niestety nie obyło się bez niebezpiecznych sytuacji.
Motocykliści należą do niechronionych uczestników ruchu drogowego. W przeciwieństwie do kierowców samochodów nie mają pasów bezpieczeństwa ani poduszek powietrznych, a przed skutkami zdarzeń chroni ich jedynie odzież ochronna oraz kask. Dlatego nawet pozornie niegroźne zdarzenie może zakończyć się poważnymi obrażeniami.
Do pierwszego zdarzenia doszło 25 kwietnia (sobota) o godzinie 17.00 na zjeździe z autostrady A1 na wysokości Radomska. 70-letni kierujący motocyklem marki Honda nie dostosował prędkości do panujących warunków i na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem.
- Następnie uderzył w barierę ochronną i doprowadził do wywrócenia motocykla. W wyniku zdarzenia mężczyzna z obrażeniami ciała został przewieziony do szpitala - mówi aspirant Dariusz Kaczmarek, oficer prasowy KPP w Radomsku.
Do kolejnego zdarzenia doszło 26 kwietnia (niedziela) przed godziną 21.00 w miejscowości Józefów w gminie Przedbórz. 30-letni kierujący motocyklem marki Yamaha, jak oświadczył zauważył zwierzę, które wtargnęło na drogę. Najprawdopodobniej była to sarna.
- Próbując uniknąć zderzenia, wykonał manewr omijania, po czym stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w rów. Mężczyzna z obrażeniami został przewieziony do szpitala - dodaje Dariusz Kaczmarek.
Policjanci apelują do motocyklistów i kierowców samochodów o rozsądek i dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze oraz własnych umiejętności.





