Nikt nie dostanie pieniędzy do ręki

Nikt nie dostanie pieniędzy do ręki Fot. pixabay.com

Informacja o możliwości adopcji psa ze schroniska „Psia Ostoja” w Pieczyskach pod Wieruszowem wzbudziła żywą dyskusję wśród internautów.

Pojawiły się komentarze sugerujące, że samorząd łatwo wydaje publiczne pieniądze, wyrzucając je w błoto. Wiele osób obawia się, że każdy, kto zdecyduje się na adopcję psa, otrzyma 700 zł, a potem zwierzę zostanie wypuszczone na wolność po jakimś czasie.

ZOBACZ: Zaadoptujesz psa – dostaniesz 700 złotych

Jarosław Bąkowicz, wójt gminy Kamieńsk, wyjaśnia sytuację.

- Nikt nie dostanie pieniędzy do ręki! Jeśli ktoś chce adoptować naszego psa lub kota, podpisuje z urzędem gminy umowę adopcyjną. W ramach tej umowy może wykorzystać 700 zł na przykład na zakup akcesoriów dla zwierzęcia, zakup żywności lub wykonanie zabiegów weterynaryjnych. Wymagamy przedstawienia faktur, a na ich podstawie zwrócimy pieniądze do kwoty 700 zł - tłumaczy wójt.

Psy z Kamieńska trafiają do schroniska „Psia Ostoja” w Pieczyskach pod Wieruszowem. Wyłapanie zwierząt oraz opłacenie ich pobytu w schronisku (w tym wyżywienie, sterylizacja, kastracja, chipowanie itp.) generuje dla gminy duże koszty. Najnowsza umowa opiewa na kwotę prawie 500 tys. zł w ciągu dwóch lat. Program „700+” oraz adopcja zwierząt mają na celu obniżenie tych kosztów.

Więcej o:
kamieńsk adopcja pies kot
Wróć na stronę główną

PRZECZYTAJ JESZCZE