Ciekawy widok mogli zaobserwować radomszczanie we wtorkowy poranek, 3 czerwca, tuż po godzinie szóstej. Ulicą Krakowską, w centrum Radomska, spacerował łoś. Zwierzę było zdezorientowane, ale zachowywało spokój.
Jak powinniśmy zachować się w takim przypadku i jaki jest najlepszy scenariusz działania dla człowieka i zwierzęcia, zapytaliśmy Piotra Szymochę, nadleśniczego Nadleśnictwa Radomsko.
- Pierwsza zasada, nie straszyć nie gonić. Radomsko nie jest aż tak dużą aglomeracją, żeby zwierzę miało problem z jej opuszczeniem. Nie należy krzyczeć, a co gorsza rzucać jakimiś przedmiotami w jego kierunku. To powoduje duży stres, co może skutkować, że wpadnie na znak drogowy czy barierki i pokaleczy się. Jak wszedł to miasta to znajdzie drogę do lasu. To jednak wymaga czasu - komentuje nasz rozmówca.
Łoś był widziany około godziny 4.15.





