Prezydent Radomska zarabiał 9 940 zł brutto. Wynagrodzenie po podwyżce ma wynosić 20 600 brutto. To wzrost o 90 proc. Biorąc kwotę z początku kadencji, to podwyżka o ponad 100 procent.
Nie może być tak, że pracownicy mają niskie wynagrodzenia, a szef ma najlepsze. Czy jesteśmy bogatym miastem ? Od dłuższego czasu w przestrzeni publicznej padają takie pytania.
- Jarosław Ferenc jest najdroższym prezydentem Radomska w historii miasta - komentował kilka tygodni temu na portalu Radomsko24.pl Łukasz Więcek, radny KO Rady Miejskiej Radomska.
- Tak nie jest. Porównując Radomsko do innych miast podobnych wielkościowo, jak Tomaszów, Piotrków, Bełchatów i porównując usługi czy podatki, to jesteśmy zdecydowanie najtańszym miastem. W tych miastach podatki są na maksymalnym poziomie, u nas jeszcze nie i nie zamierzamy tego zrobić. Prawie 5,5 miliona złotych w budżecie miasta byłoby więcej pieniędzy, gdyby miasto wprowadziło maksymalne stawki – mówi Jarosław Ferenc w rozmowie z Irkiem Staszczykiem.
- Prezydent Jarosław Ferenc będzie zarabiał ponad 20 tys. złotych. Czy pracownicy Urzędu Miasta też mogą liczyć na podwyżki? – dopytuje gospodarz programu „Staszczyk niezależnie".
Z aptekarską dokładnością Jarosław Ferenc tłumaczy:
- Pracownicy Urzędu Miasta w tym roku dostali dwukrotnie podwyżkę. W czerwcu i od 1 listopada. Średnio było to od 500 do 1000 złotych brutto.
- Czy teraz pracownicy będą zarabiali więcej niż przewodniczący komisji w Radzie Miejskiej, czyli 2 200 złotych? – dopytuje Irek Staszczyk.
- W tej chwili najniższa pensja w Urzędzie Miasta jest 3 100 złotych brutto, a to więcej od najniższej krajowej, która wynosi 2 800 złotych – pociesza Jarosław Ferenc.
Rozmowa z Jarosławem Ferencem, prezydentem Radomska, w piątek 10 grudnia o godzinie 19.45 w programie „Staszczyk niezależnie:.