Zbierali pieniądze dla Miłoszka

Fot. M. Patalan

W niedzielę 22 sierpnia o godz. 14 na parkingu przy Galerii Radomsko rozpoczął się Piknik Charytatywny dla Miłka Małysa. Choć dla chłopca udało się już zebrać 1,5 mln zł, to zbiórka nadal jest kontynuowana – koszty leczenia w Stanach Zjednoczonych mogą wynieść nawet kilka milionów zł.

Na radomszczan czekały takie atrakcje jak zajęcia zumby, pokaz ratownictwa medycznego, wóz straży pożarnej czy fitness na trampolinach zorganizowany przez Panaceum Fitness Club. Chętni mogli też przejechać się na koniu i wziąć udział w turnieju rozgrywanym w grze FIFA. Przygotowano również kiermasz domowej roboty ciast, kuchnię polową i grilla.

- Zbiórka, którą do tej pory prowadziliśmy, to jest 1,5 mln zł, pójdzie na pierwsze zabiegi. Po przeprowadzeniu badań okaże się, czy nasz synek kwalifikuje się do konkretnej operacji ratującej życie, bo te zabiegi tylko je przedłużają. Na miejscu dostaniemy drugi kosztorys, więc potrzebne środki staramy się zebrać już teraz – mówi Monika Małysa, mama Miłoszka.

 

Pieniądze będą potrzebne również na transport Miłoszka do USA, którego koszty znacząco wzrosły – pierwotnie miało być to ok. 200 tys. zł, jednak prawdopodobnie będzie to dużo więcej. Wszystko dlatego, że ze względu na chorobę Miłosz nie może być transportowany normalnym rejsowym samolotem.

Zasubskrybuj nasz kanał na You Tube, żeby nie przegapić nowych relacji wideo!

Więcej o:
miłosz małysa pomoc piknik piknik charytatywny zbiórka leczenie
Wróć na stronę główną

PRZECZYTAJ JESZCZE