W mamie mam zawsze wielkie wsparcie

W mamie mam zawsze wielkie wsparcie

Pod koniec października zorganizowała w Przedborzu, w społeczności uznawanej skrajnie prawicowej, mateczniku PiS „Strajk Kobiet”. Dzisiaj, Weronika Kaźmierczak jest dumna, bo na spotkanie przyszli nie tylko młodzi ludzie, również też starsi, nie tylko z ciekawości, ale też z chęci okazania swojego niezadowolenia z obecnej sytuacji w kraju. Zaznacza, że nie było to też przeciw kościołowi.

- Jestem osobą wierzącą, katoliczką. Miałam chrzest, byłam u komunii św. Nie planuje apostazji z kościoła, natomiast nie chcę, aby religia ograniczała mój wybór - mówi w programie „Staszczyk niezależnie” Weronika Kaźmierczak, organizatorka „Strajku Kobiet” w Przedborzu.

19-latka podkreśla, że odwagi w działaniu dodawała jej mama, która nauczyła jej odwagi w działaniu i wygłaszaniu swoich poglądów.

- Strasznie mnie zabolało gdy usłyszałam w komentarzach, że taka osoba jak ja (jestem z wspaniałej kochającej się rodziny wielodzietnej, mam sześciu braci i trzy siostry) nie powinna być liderem żadnego ruchu. Moja mama wychowała nas tak, że zawsze mamy własne  zdanie, wiemy  czego  oczekiwać od życia i nie kryć się ze swoimi poglądami – mówi Weronika Kaźmierczak, inicjatorka „Strajku Kobiet” w Przedborzu.

Cała rozmowa z Weroniką Kaźmierczak na portalu Radomsko24.pl, w poniedziałek 16 listopada o godzinie 19.45.

Więcej o:
strajk kobiet przedbórz staszczyk niezależnie przdbórz
Wróć na stronę główną

KOMENTARZE

PRZECZYTAJ JESZCZE