Trzeba wykonać telefon do babci lub dziadka. MEN rozważa zamknięcie placówek

Trzeba wykonać telefon do babci lub dziadka. MEN rozważa zamknięcie placówek Fot. pixabay.com

Na specjalnej konferencji prasowej premiera Mateusza Morawieckiego i szefów czterech resortów ogłoszono, jakie kroki zostaną podjęte w związku z epidemią koronawirusa. Minister edukacji Dariusz Piontkowski przekazał, że rozważa zamknięcie szkół, ale na pewno jeszcze nie teraz.

Nie było łatwo uzyskać komentarz. Dyrektorzy, którzy zgodzili się na rozmowę poprosili o pełną anonimowość.

- Wszystko zależy od sytuacji, która będzie. Zamknięcie szkoły to też problem co dalej z dziećmi, czy mają dostateczna opiekę rodziców gdzie rodzice pracują – to wszystko trzeba teraz trzeba brać pod uwagę. Jednak w sytuacji kryzysowej takie rozważania będą jednak schodzić na dalszy plan - komentuje dyrektor radomszczańskiej podstawówki.

Rodzice, którzy będą musieli się zająć dziećmi, gdy zajęcia zostaną odwołane mogą liczyć na zasiłek. Jego zasady określa ustawa z 25 czerwca 1999 (art. 32 ust. 1 pkt 1). O zasiłek mogą ubiegać się rodzice dzieci, które mają nie więcej niż 8 lat, w przypadku w którym inni członkowie rodziny nie mogą sprawować nad nim opieki. Ma się rozumieć, że zasiłek przysługuje jednoczasowo tylko jednemu z rodziców podstawówki.

Zobacz: Koronawirus: wojewoda odwołał dla publiczności imprezy masowe w województwie łódzkim

- Ja już dzisiaj mam pytania czy szkoła będzie zamknięta. Są rodzice którzy swój urlop rozpisują pod wolne dni w szkole, aby zająć się dziećmi. Zamknięcie placówki nawet na kilka dni będzie dla nich problemem - mówi kolejny dyrektor.

Matki, ale i ojcowie, którzy nie będą mogli pojawić się w pracy ze względu na zamknięcie szkoły, już od pierwszego dnia zatrudnienia w ramach umowy o pracę mogą wystąpić o zasiłek opiekuńczy. Nie obowiązuje tu tzw. czas wyczekiwania - czyli nie musi upłynąć 30 dni od momentu zatrudnienia, żeby przysługiwały nam świadczenia.

Zasiłki opiekuńcze są wypłacane na każdy dzień, w którym rodzic zajmuje się dzieckiem - w tym także w weekendy oraz inne dni ustawowo wolne od pracy.

- To jest wyższa konieczność musimy wszyscy stawić temu czoła. Zdajemy sobie sprawę jakie są tego konsekwencje , ale tutaj chodzi o życie. Tutaj nie ma co nawet co dyskutować w tym temacie będzie nakaz – zamykam placówkę i koniec – mówi jeden z dyrektorów.

Sprawdź: Z powodu koronawirusa odwołano konkurs w Kodrębie

Ministerstwo zdrowia podało, że w Polsce liczba zakażonych koronawirusem wzrosła do 18 na (stan na 10 marca) Mateusz Morawiecki na konferencji prasowej poinformował, że odwołane zostają wszystkie imprezy masowe.

Więcej o:
koronawirus koronowirus radomsko szpital radomsko szpital
Wróć na stronę główną

KOMENTARZE

PRZECZYTAJ JESZCZE