Radomsko, Łódzkie 12.9o środa, 23 Października 2019
ważne informacje
  • 14:10 Ocalmy Przemka! Były piłkarz RKS Radomsko potrzebuje pomocy czytaj dalej

Tężnia na Wielorybku, oświetlenie na Folwarkach – co dalej z projektami z Budżetu Obywatelskiego?

Miasto
Beata Januszewska

Podczas obrad komisji do spraw rodziny, zdrowia i opieki socjalnej, 18 września miejscy radni rozmawiali na temat zwycięskich projektów z Budżetu Obywatelskiego. Okazuje się, że na budowę tężni na Wielorybku brakuje środków. Z kolei mieszkańcy dzielnicy Folwarki muszą pożegnać się z realizacją wykonania oświetlenia na terenie placu zabaw, boiska i siłowni znajdujących się przy ulicy Torowej.

Po przedstawieniu przez skarbnik Mariolę Wypych informacji na temat przebiegu wykonania budżetu miasta za I półrocze 2019 roku w zakresie rodziny, zdrowia i opieki socjalnej, radni przeszli do rozmów nad problemami z realizacją zwycięskich projektów z budżetu obywatelskiego.

Otóż, choć w idei budżet obywatelski wydaje się być bardzo dobrym rozwiązaniem, w który angażują się mieszkańcy, pisząc projekty i wskazując tym samym czego im brakuje w mieście, przysparza to nie lada problemów urzędnikom. Przypomnijmy – m.in. z uwagi na rosnące z każdym rokiem koszty budowlane, kwoty na realizacje jednego zadania są za małe. Dlatego też od przyszłego roku, ogólna kwota budżetu obywatelskiego zostanie zwiększona do 1,3 mln zł.

Jednak to w przyszłym roku, a tegoroczne zwycięskie projekty nie wszystkie doczekają się realizacji. Budowa tężni na tzw. „Wielorybku” na osiedlu Tysiąclecia pomiędzy ulicami Jagiellońską i Leszka Czarnego w Radomsku, spowodowała, że radni oraz prezydent, który również uczestniczył w obradach komisji, rozpoczęli rozmowy nad zasadnością realizacji kilku mniejszych i tańszych projektów, w zamian za zrealizowanie jednego dużego zadania, do którego realizacji nie trzeba by było dokładać środków z budżetu miasta.

Tak jest m.in. z budową tężni na „Wielorybku”. Koszt wykonania tego zadania to 330 tys. zł. jednak należało wykonać projekt, który był bardzo kosztowny. Po przeprowadzeniu oferty przetargowej okazuje się, że brakuje 165 tys. zł, aby rozpocząć budowę. Dlatego też w dziale Ochrona Zdrowia do obrad najbliższej sesji zostanie wprowadzona autopoprawka do tego projektu, aby zwiększyć na nie środki. Na to zadanie, zgodnie z regulaminem, było zaplanowane 200 tys. zł, która jest maksymalną kwotą przyznawaną obecnie w budżecie obywatelskim. Na projekt głosowało 919 mieszkańców.

- Zadanie to wymagało kosztownego projektu, ponieważ konieczne jest wykonanie podłączenia wszystkich instalacji pod tężnię. Na sam projekt wydatkowaliśmy 27 tys. zł, dlatego też kwota, która pozostała do dyspozycji zmalała. Przeprowadziliśmy postępowanie przetargowe, aby zobaczyć za jaką cenę możemy ją wybudować. I kwota wyszła, jak z projektu, czyli 330 tys. zł to wykonanie jednego modułu, który docelowo będzie większy od tego na Wymysłówku. (…) Chcielibyśmy zaproponować państwu radnym, aby dofinansować to zadanie z budżetu miasta i je wykonać
- mówiła Mariola Wypych.

Tu rozgorzała dyskusja nad tym, kto ma decydować, które projekty wykluczać, a do których dokładać środków finansowych. Radny Tadeusz Kubak wyraził zdanie, że nie jest zwolennikiem idei budżetu obywatelskiego, w szczególności z uwagi na niskie kwoty możliwe do wydania na jedno zadanie i potrzeby dofinansowywania ich. Najlepszym tego przykładem jest skwer na Miłaczkach, który jest niedokończony i zostało zrobione tyle na ile pozwoliły środki. Dlatego też lepszym, według Kubaka, rozwiązaniem byłoby wykonanie jednego dużego zadania z pożytkiem dla wszystkich mieszkańców.

- Mówiliśmy wielokrotnie, że jeżeli ten budżet ma funkcjonować, to dobrze żeby to było jedno duże zadanie dla miasta, które by służyło wszystkim mieszkańcom, a nie kilka małych, których nie da się w sposób należyty zrealizować. Niemniej uważam, że takie zadanie jak tężnia, w miejscu, gdzie mieszka bardzo dużo osób starszych oraz dzieci, w tym osób mających astmę oskrzelową, tężnia byłaby potrzebna. Nie da się za taką kwotę wybudować tężni, a budowanie czegoś żeby tylko było, to mija się z celem. Sądzę, że w tej sytuacji nie mamy innego wyjścia, tylko musimy dofinansować część tego zadania z budżetu. Tym bardziej, że będzie on służyć zdrowiu społeczeństwa
- mówił Tadeusz Kubak.

Projekt budowy tężni rozpisany jest w ten sposób, aby wykonać infrastrukturę podziemną pod trzy moduły. Natomiast w pracach naziemnych wykonany zostanie jeden moduł. Wykonanie jednego modułu z jedną infrastruktura podziemną byłby tańszy, jednak myśląc przyszłościowo, łatwiej będzie w kolejnych latach dostawić kolejne moduły tężni do już istniejącej infrastruktury podziemnej.

Następnie radni przeszli do tematu kolejnej inwestycji z Budżetu Obywatelskiego, czyli wykonania oświetlenia placu zabaw, boiska wielofunkcyjnego i siłowni pod chmurką zlokalizowanych przy ul. Torowej na osiedlu Folwarki. Koszt tego zadania to 75 tys. zł, a głosowało na niego 394 mieszkańców. Zadanie to nie zostanie zrealizowane z uwagi na to, że nie doszło do porozumienia w kwestii wykupu przez władze miasta gruntów od Ochotniczej Straży Pożarnej na Folwarkach. Miasto może zakupić działkę, za taką kwotę jaką wyznaczy rzeczoznawca, jednak zarząd OSP nie chce na nią przystać, żądając wyższej kwoty. Wynikłą sytuację tłumaczył prezydent Jarosław Ferenc.

- Spotkałem się z zarządem OSP i oni walczą o środki na tzw. średni samochód pożarniczy. Średni koszt takiego samochodu to jest ok. 700 tys. zł. Dlatego sądzili, że ze sprzedaży gruntu zyskają 350 tys. zł i dalej będą mogli starać się o dofinansowanie z zewnątrz, aby taki samochód nabyć. Ten grunt o którym rozmawiamy, a który już został wydzielony obejmujący boisko, plac zabaw, siłownię zewnętrzną i jeszcze kawałek rezerwy terenowej, wycena tego gruntu to 130 tys. zł. Ochotnicza straż uważa, że jest to za mało. Inna sprawa jest taka, że straż na Folwarkach ma cztery samochody: dwa lekkie, jeden średni, ale mocno zużyty, bo z 1983 roku i samochód do przewożenia piasku. Dlatego też przedstawiłem im drogę dojścia do wymaganej kwoty wkładu własnego przy zakupie nowego wozu w ciągu dwóch lat. Mianowicie zaproponowałem, że wykupimy teren za 130 tys. zł, a oni niech sprzedadzą jeden samochód np. Suchej Wsi, która zyskałaby dobry wóz. Oraz by sprzedali samochód do przewozu piasku, ponieważ on jeszcze nigdy nie był używany, a mają go siedem lat. Urząd musi go ubezpieczać, a w razie powodzi bardziej opłaca się miastu wynająć firmę transportową, która przywiezie piasek, niż utrzymywać ten samochód. Ewentualnie też w przyszłości możemy rozmawiać o dofinansowaniu OSP na Folwarkach jeszcze kwotą 100 tys. zł, wtedy zyskaliby wymagane 350 tys. zł wkładu własnego. Wiem, że dyskutowali na ten temat, ale decyzji nie podjęli. Cały czas upierają się przy swojej cenie sprzedaży tego gruntu.

Wykup gruntu jest warunkiem wykonania inwestycji, ponieważ, jak wskazywał prezydent, działając i inwestując w teren, który do miasta nie należy, wciąż stosowane są różnego rodzaju naciski, aby wymóc w zamian za inwestycję coś jeszcze. Radna Beata Kowalska mówiła natomiast o tym, że mieszkańcy Folwarek poczują się zawiedzeni, kiedy dowiedzą się, że inwestycja nie dojdzie do skutku.

- Jest mi bardzo przykro, a już nie powiem, jak przykro będzie mieszkańcom tej dzielnicy kiedy nie powstanie ta inwestycja. Mieszkańcom będzie trudno to wytłumaczyć. Już słyszę negatywne opinie. (…) Tam należy wykonać oświetlenie, które jest coraz bardziej tam potrzebne. Jest tam świetna lokalizacja, piękne boisko, fajna siłownia i plac zabaw, z którego korzystają tłumy ludzi. I to nie są tylko lokalni mieszkańcy, tylko wielu przyjeżdża rowerami w te rejony, niedaleko jest smażalnia ryb i korzystają z tych atrakcji. I kiedy przychodzi wieczór, jest tam po prostu niebezpiecznie. Żal jest również tego sprzętu, ponieważ już odnotowaliśmy akty wandalizmu
- mówiła Beata Kowalska.

Radna Kowalska pytała o możliwość zmiany uchwały w zakresie wprowadzonych zmian w regulaminie, aby powróciły wcześniejsze zapisy. Jednak obecnie teren musi przejść we władanie miasta i dopiero wtedy będzie można na nich cokolwiek budować. Prezydent mówił, że wszystkie zadania, wykonywane nie tylko w ramach budżetu obywatelskiego, powinny być realizowane na terenach, które do miasta należą, aby nikt nie blokował w jakikolwiek sposób inwestycji.

Wykonana już na Folwarkach inwestycja, choć teren nie należy do miasta, została zrealizowana, gdyż pozwalał na to ówczesny regulamin, który pod tym kątem został teraz zmieniony. Padła propozycja, aby z racji poczynionych już tam inwestycji, koszty oświetlenia uwzględnić w planowaniu przyszłorocznego budżetu miasta i go wykonać.

W kolejnych punktach obrad radni pozytywnie zaopiniowali projekt uchwały w sprawie przyjęcia programu polityki zdrowotnej pn. „Szczepienia profilaktyczne przeciwko grypie dla mieszkańców Radomska w wieku powyżej 60 roku życia”. Po przyjęciu programu, magistrat ogłosi konkurs, aby wyłonić wykonawcę takich szczepień i wówczas po podpisaniu umów z przychodniami, szczepienia będą mogły być przeprowadzane. W programie zawarte są założenie i dane epidemiologiczne pozyskane z Sanepidu. Projekt uzyskał w lipcu pozytywną opinię AOTMIT, czyli Agencji Oceny Technologii Medycznej i Identyfikacji.

Przedstawione zostało również sprawozdanie za rok 2018 z realizacji Rocznego Programu Współpracy Miasta Radomsko z organizacjami pozarządowymi oraz innymi podmiotami prowadzącymi działalność pożytku publicznego.

komentarze