Radomsko i wybory samorządowe. Prezydent odnosi się do medialnych doniesień

Fot. Piotr Starczyk

W UM w Radomsku, miała miejsce konferencja prasowa prezydenta miasta Jarosława Ferenca. Uczestniczyła w niej także naczelnik Wydziału Spraw Obywatelskich Wioletta Marcinkowska. Konferencja dotyczyła publikacji Gazety Radomszczańskiej, które pojawiły się w ostatnim czasie dotyczących wzrostu liczby uprawnionych do głosowania w wyborach samorządowych.

Prezydent wyjaśnił, że informacje przedstawiane jako sensacyjne w rzeczywistości takimi nie są. Wraz z naczelnik przeanalizował protokoły komisji wyborczych. Na tej podstawie stwierdził, że doniesienia prasowe nie oddają w pełni rzeczywistości. W mediach pojawiła się teza, że wiele osób zameldowało się w mieście tuż przed wyborami. Sugerowano, że miało to wpływ na wyniki wyborów prezydenckich. Jednak te osoby głosowały nie tylko na prezydenta miasta, ale także do rady miasta, rady powiatu i sejmiku wojewódzkiego. Ważne jest, aby odróżniać wybory parlamentarne od samorządowych. W wyborach samorządowych w Radomsku rzeczywiście zagłosowało więcej osób niż w poprzednich latach. Według danych Państwowej Komisji Wyborczej liczba nowych wyborców wyniosła 357 osób.

- Tylko my sprawdziliśmy również to, co dzieje się w Obwodowych Komisjach Wyborczych. I ta różnica jest jeszcze większa wynosi dokładnie 836 osób między wyborami parlamentarnymi, a I turą wyborów prezydenckich - mówił Jarosław Ferenc, prezydent Radomska.

Prezydent Jarosław Ferenc podkreślił, że różnice w liczbie wyborców wynikają z błędu popełnionego przez komisję nr 9 w obwodzie nr 15. Zwrócił uwagę, że na stronie PKW podano inną liczbę wyborców niż tę, którą ostatecznie uwzględniono przy obliczeniach wyników do Rady Miasta i Rady Powiatu.

Wskazał, że w obwodzie nr 9 liczba wyborców na godzinę 12.00–17.00 wynosiła 1396 osób, natomiast później, przy wyborach do Rady Powiatu, na prezydenta i do Rady Miejskiej, podano 1568 osób, co oznacza różnicę 88 osób. Podobna sytuacja miała miejsce w obwodzie nr 15. Tam liczba uprawnionych do głosowania oraz frekwencja na godzinę 12.00–17.00 wynosiła 1495 osób, a w protokole dotyczącym wyborów do Rady Powiatu, sejmiku i na prezydenta podano 1404 osoby, co daje różnicę 91 osób.

- Generalnie ta różnica wynosi jeszcze więcej, więc mówienie o tym, że między pierwszą a drugą turą jest tak duża różnica wyborów, jest nieprawdziwe. Dlatego że to wynika już z tego, że ta różnica jest duża między wyborami do parlamentu w 2023 roku a wyborami samorządowymi - dodaje Jarosław Ferenc.

Prezydent Jarosław Ferenc podkreślił, że różnica w liczbie wyborców między wyborami parlamentarnymi w 2023 roku a wyborami samorządowymi wynosi 836 osób, co stanowi 2,4%. Zaznaczył, że nie jest to sytuacja nadzwyczajna ani anomalia, ponieważ podobny wzrost liczby wyborców odnotowano w całym powiecie radomszczańskim. Prezydent sprawdził dane we wszystkich gminach powiatu radomszczańskiego i stwierdził, że nie ma gminy, w której liczba wyborców by się nie zwiększyła. Średni wzrost w powiecie wyniósł 2,37%, czyli niemal tyle samo co w Radomsku, gdzie wyniósł 2,45%.

Odnosząc się do tezy, że do Radomska przeprowadziło się wielu mieszkańców okolicznych gmin, co miałoby wpłynąć na wyniki wyborów, prezydent podkreślił, że jest ona nieprawdziwa. Wskazał, że w gminie Dobryszyce liczba wyborców wzrosła o 4,3%, w gminie Radomsko o 3,3% – oba wyniki są wyższe niż w samym Radomsku.

Dodatkowo, analizując dane z innych miejscowości, prezydent zauważył, że w Pajęcznie liczba wyborców wzrosła o 3,6%, w Gorzkowicach o 3,2%, a w Kłomnicach o 2,6% – we wszystkich tych gminach wzrost był większy niż w Radomsku. Z tego wynika, że tendencja zwiększania się liczby wyborców w wyborach samorządowych w stosunku do parlamentarnych jest powszechna i nie dotyczy tylko Radomska.

Prezydent Jarosław Ferenc wyjaśnił, że wzrost liczby wyborców w wyborach samorządowych w porównaniu do parlamentarnych wynika prawdopodobnie z faktu, że wiele osób w wyborach parlamentarnych korzystało z zaświadczeń umożliwiających głosowanie w innym miejscu niż miejsce zameldowania. Podkreślił, że samo miasto Radomsko wydało 418 takich zaświadczeń. Oznacza to, że osoby, które były zarejestrowane w Radomsku, pobrały dokumenty w Urzędzie Miasta, aby zagłosować gdzie indziej – na przykład w wyborach parlamentarnych.

Dodał, że to nie jedyny powód różnic, ponieważ spis wyborców jest centralny i powszechny. Oznacza to, że w każdym mieście – niezależnie od tego, czy to Gdańsk, Kraków, Wrocław czy inne miejscowości – wyborcy mogli pobierać zaświadczenia i głosować poza miejscem zameldowania.

W związku z tym prezydent uznał za nieprawdziwą tezę, że wzrost liczby wyborców był zjawiskiem wyjątkowym dla Radomska. Zaznaczył, że podobna sytuacja miała miejsce nie tylko w mieście, ale także w całym powiecie radomszczańskim oraz gminach sąsiadujących.

- Od 1 stycznia do 5 kwietnia do rejestru wyborców dopisano 112 osób. Między I, a II turą dopisano 52 osoby, czyli łącznie 164 osoby na podstawie decyzji o wpisaniu do rejestru wyborców - zauważa Jarosław Ferenc.

Zasubskrybuj nasz kanał na You Tube, żeby nie przegapić nowych relacji wideo!

Więcej o:
powiat radomszczański jarosław ferenc wioletta marcinkowska wybory konferencja prasowa
Wróć na stronę główną

PRZECZYTAJ JESZCZE