Kompletnie pijany kierowca Audi, mający prawie 4 promile alkoholu w organizmie, jechał slalomem po drodze w Stobiecku Szlacheckim. Jego niebezpieczną jazdę w ostatniej chwili przerwał zdecydowany świadek.
28 marca, po godzinie 13.00, wpłynęło zgłoszenie dotyczące kierującego samochodem marki Audi, który w miejscowości Stobiecko Szlacheckie poruszał się w sposób wskazujący, że może znajdować się pod wpływem alkoholu.
- Z relacji wynikało, że pojazd jechał z niewielką prędkością, poruszając się slalomem i co pewien czas zatrzymywał się na poboczu. Zachowanie kierującego wzbudziło podejrzenia świadka, który postanowił zareagować. W momencie, gdy kierujący zatrzymał pojazd, podszedł do niego, otworzył drzwi i wyczuł silną woń alkoholu. Uniemożliwił dalszą jazdę mężczyźnie, a następnie powiadomił służby, dzwoniąc pod numer alarmowy. Na miejsce skierowano patrol policji. Jak się okazało, za kierownicą siedział 40-letni mężczyzna. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że miał w organizmie prawie 4 promile alkoholu – relacjonuje przebieg zdarzenia Dariusz Kaczmarek z radomszczańskiej policji.
Policjanci zatrzymali jego prawo jazdy. Mężczyzna odpowie teraz przed sądem. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności. Dziękujemy świadkowi za właściwą reakcję i zdecydowane działanie.
- To przykład odpowiedzialnej postawy, która mogła zapobiec tragedii na drodze. Przypominamy, że kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości to skrajna nieodpowiedzialność – zauważa policjant,
Przy tak wysokim stężeniu alkoholu organizm nie jest w stanie prawidłowo reagować, a każda decyzja za kierownicą może prowadzić do tragedii. Policja wciąż apeluje o rozsądek: alkohol i kierownica to połączenie, które nigdy nie powinno mieć miejsca.





