Biorę udział w każdych wyborach, jest to nie tylko mój obowiązek, ale i przywilej traktowany bardzo poważnie. Takie wydarzenia pokazują i przypominają o patriotyzmie, o polskości i jednoczą naród.
Co pokazały mi wybory 2025roku? Pokazały, że wartości, zasady życia takie jak prawda, uczciwość, rzetelność, dobroć nie mają już miejsca bytu. Kandydat „obywatelski” okazał się nieobywatelski i jego pierwsze „występ” w drodze po zwycięstwo zaczął od kłamstwa, a ponieważ kłamstwo ma krótkie nogi, to się porobiło, że aż jego niebo pociemniało z wrażenia teraz szatan zaciera ręce, bo mieć takiego gościa to dla niego zaszczyt.
Właśnie ten kandydat nieobywatelski w czasie wyborczym reklamował i uczył jak kantować, jak wykorzystywać swoją władzę, jak zdobywać nielegalne nowości różnych używek i bez skrępowania na wizji uczyć ich obsługi.
Za pierwszym razem pomyślałam, że nie dokładnie wyczyścił zęby po posiłku, jednak gdy się fakt powtarzał, to stałam się ciekawa. Ten gość, gdy stał przy pulpicie podczas debat to jego twarz w pewnych momentach zmieniała się, była spięta jak spodnie spięte agrafką, gdy urwie się guzik.
Następnie wypracowaną już wcześniej techniką wydobywa „gumę- woreczek z używką” i wkłada do ust, popija wodą, a jego noga nie pamiętam, która robi taki śmieszny nieokreślony myk.
Powiem szczerze, że nie widziałam jeszcze „głodu” w takim wydaniu. Nastolatek napisał w Internecie, że siedząc w szkole nie radził sobie z lekcyjnym tematem, pomyślał, że gdyby miał taki „woreczek-gumę” poradziłby sobie z tematem. Gratuluję kandydacie nieobywatelski!
Poznałam tajniki wiedzy na temat sutenerstwa w wydaniu kandydata nieobywatelskiego, ale się tam działo! Znam też teraz znaczenie słowa bandyterka i jaka jest rola kibola w pierwszym szeregu. Patrząc na kandydata przeszkadzał mi najbardziej jeden jego gest, taki sam jak księdza podczas błogosławieństwa uczestników mszy świętej. Pomyślałam sobie „O Matko Boska, czy Ty to widzisz!?
Miałam okazję usłyszeć jak pan prezes z uśmiechem na twarzy opowiadał o swoich doświadczeniach z przemocą, a obecny prezydent o boksujących się misiach czy tygryskach, to brakuje mi słów by wyrazić moje potępienie.
Moją intencją nie jest nikogo oceniać czy obrażać, lecz daję sobie prawo by pokazać jako Obywatelka, kobieta, matka która od wielu lat pomaga tym, którzy czują się skrzywdzeni przez oszustów, przez kiboli, ludzi, którzy weszli w konflikt z prawem i im się udaje nie ponosić sprawiedliwych konsekwencji.
Chcę zwrócić uwagę na Tych ,którzy pomagają właśnie matce, której syn został prawie zabity przez kibola, płaczącej kobiecie oszukanej na sprzedaży mieszkania, czy pomagają również kobietom wykorzystywanym seksualnie bliskim popełnienia samobójstwa.
Nie wstydzę się dziś powiedzieć, tym uśmiechniętym twarzom, którzy myślą, że Polska jest ich własnością, że przez takich tracę wiarę w człowieka.
Stoję po stronie kandydata demokratycznego i nie dlatego, że jest idealny, tylko dlatego, że słyszę co mówi i rozumiem co mówi. Wybieram to co jest dla mnie i moich bliskich lepsze do życia. Jak będzie, czas pokaże.
Od samego początku razem z swoją żoną z taką szczerą naturalnością pokazują nam swoją czułość, szacunek do siebie, do rodzin do społeczeństwa. Dla naszych trudnych relacji w związkach warte do naśladowania. Pani Małgorzata daje nam kobietom nadzieję na rozumienie naszych potrzeb, wsparcie i szansę równego traktowanie, bo Polska też jest kobietą.
Anna Ryng





