Na fanpage’u Messengera wpłynęła wiadomość od mieszkanki powiatu radomszczańskiego, która otrzymała e-mail z „propozycją” darowizny w wysokości 2 milionów dolarów.
To klasyczny przykład oszustwa internetowego, w którym przestępcy podszywają się pod lekarzy, filantropów czy osoby rzekomo prowadzące działalność charytatywną.
- Schemat jest zawsze podobny. Najpierw obietnica ogromnych pieniędzy, a później prośby o dane osobowe, skany dokumentów lub „opłaty manipulacyjne” - podkreśla aspirant Dariusz Kaczmarek, oficer prasowy KPP w Radomsku.
W takich sytuacjach warto pamiętać o kilu zasadach:
- Nikt nie rozdaje pieniędzy obcym osobom w internecie.
- Im bardziej sensacyjna propozycja, tym większe prawdopodobieństwo oszustwa.
- Nie odpowiadaj na takie wiadomości i nie klikaj w przesłane linki.
- Nie udostępniaj swoich danych ani dokumentów.





