Przekroczył prędkość w obszarze zabudowanym, a gdy policjanci dali mu sygnał do zatrzymania, postanowił uciekać.
W sobotę 29 marca przed godziną 20.00 w miejscowości Blok Dobryszyce, policjanci z radomszczańskiej drogówki zauważyli kierowcę toyoty, który jechał 64 km/h w obszarze zabudowanym, gdzie ograniczenie wynosiło 50 km/h. Po wydaniu sygnału do zatrzymania pojazdu, kierowca zignorował polecenie i przyspieszył, rozpoczynając ucieczkę.
- Mundurowi natychmiast podjęli pościg, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Po kilku minutach uciekinier został zatrzymany. Okazało się, że powodem jego desperackiego manewru był alkohol – miał ponad promil w organizmie - informuje aspirant Dariusz Kaczmarek, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Radomsku.
Teraz 32-latek odpowie za niezatrzymanie się do kontroli drogowej oraz prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Zgodnie z przepisami grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Policjanci przypominają, że zgodnie z artykułem 178b Kodeksu Karnego:
Kto, pomimo wydania przez osobę uprawnioną do kontroli ruchu drogowego, poruszającą się pojazdem lub znajdującą się na statku wodnym albo powietrznym, przy użyciu sygnałów dźwiękowych i świetlnych, polecenia zatrzymania pojazdu mechanicznego nie zatrzymuje niezwłocznie pojazdu i kontynuuje jazdę, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.





