Do fryzjera i kosmetyczki w poniedziałek? To bardzo prawdopodobne

Do fryzjera i kosmetyczki w poniedziałek? To bardzo prawdopodobne Fot. pixabay.com

- Jest duże prawdopodobieństwo otwarcia salonów fryzjerskich i kosmetycznych od najbliższego poniedziałku 18 maja - powiedział we wtorek minister zdrowia Łukasz Szumowski.

- Gastronomia w sposób bezpieczny, na wolnym powietrzu, przy zachowaniu dystansu – możemy powoli do tego wracać - ocenił szef resortu zdrowia w internetowej części rozmowy Radia Zet.

Dopytywany, czy oznacza to, że od poniedziałku restrykcje zostaną poluzowane i będą mogły działać ogródki restauracyjne, minister odparł, że ustalenia zostaną przekazane na konferencji prasowej.

Odnosząc się zaś do możliwego terminu otwarcia salonów fryzjerskich i tego, czy nastąpi to 18 maja, Szumowski powiedział, że jest duża szansa.

- To mogę zdradzić - fryzjerzy, kosmetyczki, ten obszar usług - jest prawdopodobieństwo duże, że będzie to od najbliższego poniedziałku. Nastąpi do z dużym prawdopodobieństwem. Trudno mi wyskakiwać przed szereg i to, co komunikujemy wspólnie na konferencjach z panem premierem w KPRM, ogłaszać wcześniej samemu – powiedział.

Rzecznik rządu Piotr Müller podał we wtorek w TVP1, że w środę powinien zostać ogłoszony terminarz znoszenia kolejnych obostrzeń. Zaznaczył, że szczegóły zostaną uzgodnione na wtorkowym posiedzeniu Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego.

Jak ma wyglądać wizyta u fryzjera w nowym reżimie sanitarnym? Pytamy Artura Sudę, właściciela męskiego salonu fryzjerskiego „Artur” w Radomsku.

- Praca na pewno będzie inna niż przed ogłoszeniem pandemii. Wszystko będzie bardziej rygorystycznie. Zanim klient zasiądzie w fotelu, będzie miał zmierzoną temperaturę, wypełni też ankietę na temat samopoczucia. W salonie będę tylko ja i klient . Dodatkowo przed każdym strzyżeniem odbędzie się dezynfekcja salonu – wyjaśnia Artur Suda.

Artur Suda dodaje, że zapisy klientów prowadzone przez internet i telefon przebiegają sprawnie i szybko. W ciągu 4 godzin zapełniła się lista chętnych i już brakuje miejsc.

- Nie kryję radości, że wracam do pracy w zawodzie. Skoro otwieramy rynki i galerie, gdzie skupiska ludzi są ogromne, a tam nie ma takiej możliwości zadbania o bezpieczeństwo, jak w salonie. Uważam, że dobrze, że wreszcie otwieramy swoje zakłady, gdyż fryzjerzy są gotowi by pracować bezpiecznie - podkreśla nasz rozmówca.

Więcej o:
koronawirus fryzjer ponowne otwarcie
Wróć na stronę główną

KOMENTARZE

PRZECZYTAJ JESZCZE