W ostatnich kolejkach ligowych siatkarze Bugaj Volley Radomsko przyzwyczaili kibiców do tego, że spotkania z ich udziałem bardzo często kończą się tie-breakami. Nie inaczej było 24 stycznia w miejskiej hali w Radomsku, gdzie nasi zawodnicy podejmowali KPS Chełmiec ANS AS Wałbrzych
Drużyna gości należy do ścisłej czołówki II ligi i ma szanse na zajęcie miejsca premiowanego awansem do fazy play-off. W pierwszym meczu obu zespołów, rozegranym w Wałbrzychu, lepsi okazali się gospodarze, którzy wygrali 3:1.
Sobotnie spotkanie rozpoczęło się bardzo dobrze dla radomszczan. W pierwszym secie gospodarze narzucili swój styl gry i zwyciężyli 25:20. W dwóch kolejnych odsłonach inicjatywę przejęli jednak siatkarze Chełmca, wygrywając zdecydowanie 25:18 i 25:16. Bugaj Volley nie złożył broni i po zwycięstwie w czwartej partii 25:19 doprowadził do tie-breaka.
W decydującym secie więcej zimnej krwi zachowali zawodnicy z Wałbrzycha, którzy wygrali 15:11, pieczętując zwycięstwo 3:2. Był to już czwarty mecz z rzędu, w którym Bugaj Volley Radomsko przegrał spotkanie po tie-breaku. MVP meczu - Damian Pietrzykowski (Chełmiec).
Kolejne ligowe wyzwanie czeka radomszczan 31 stycznia, kiedy to Bugaj Volley Radomsko uda się na wyjazdowe spotkanie z liderem ligi IM Rekord Volley Jelcz-Laskowice.
Sytuacja Bugaj Volley Radomsko w tabeli staje się niepokojąca. Drużyna z dorobkiem 16 punktów zajmuje obecnie 9. miejsce i ma sześć punktów przewagi nad ostatnim zespołem. Aby realnie myśleć o utrzymaniu w lidze, radomszczanie muszą zacząć wygrywać spotkania, w szczególności te rozgrywane we własnej hali.





