Po wecie prezydenta do ustawy o programie SAFE przepada ponad 7 mld zł dla służb mundurowych podległych ministerstwu spraw wewnętrznych - podał resort. Według szefa MSWIA taka decyzja prezydenta Karola Nawrockiego, to działanie wbrew polskiej racji stanu.
Szef MSWiA Marcin Kierwiński po czwartkowej informacji o niepodpisaniu przez prezydenta ustawy o SAFE napisał na X, że prezydent ślubował strzec niepodległości i bezpieczeństwa państwa.
- Dziś rozbraja Pan wojsko i policję. Rozbraja Pan Polskę. Niszczy Pan bezpieczeństwo Rzeczypospolitej. To działanie wbrew Polskiej racji stanu - ocenił Marcin Kierwiński, minister MSWIA.
Również na X rzeczniczka prasowa resortu Karolina Gałecka oceniła, że nigdy wcześniej obóz prezydencki jako narzędzia politycznego sporu nie traktował bezpieczeństwa ojczyzny i była to wartość ponad podziałami w historii III RP. Według niej dlatego „szczególnie dziś granica odpowiedzialności powinna być oczywista oraz być tam, gdzie kończy się polityka, a zaczyna życie i zdrowie obywateli”.
- Dzisiejsze weto nie powinno być kwestią słupków poparcia czy partyjnych gier. Na tej decyzji straciliśmy my wszyscy Polacy. W obliczu realnego zagrożenia ze wschodu, które oby nigdy nie przekroczyło naszych granic, barwy partyjne nie będą miały znaczenia. Bez odpowiednich narzędzi, w godzinie próby, wszyscy będziemy bezbronni, a barwy polityczne przestaną mieć znaczenie - stwierdziła Karolina Gałecka, rzecznik prasowy MSWIA.
Gałecka dodała we wpisie, że ustawa SAFE miała być naszą wspólną tarczą i fundamentem bezpiecznego domu, a ktoś, kto tego nie rozumie i paraliżuje proces budowy odporności państwa nie powinien dziś zasłaniać się hasłami „Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy”.
- Prawdziwa troska o naród wymaga czynów, nie hamulców. Bezpieczna Polska to cel nadrzędny. Dziś ten cel stał się zakładnikiem. Tylko Polski żal... - podkreśliła rzecznik.
W komunikacie na stronie internetowej resort przypomniał, że w związku z niepodpisaniem ustawy przepada ponad siedem miliardów złotych dla służb MSWiA z programu SAFE, które miały być zainwestowane głównie w polskim przemyśle obronnym.
- Zawetowanie przez prezydenta ustawy o SAFE to podwójny cios dla Polski - przepada ponad 7 miliardów złotych dla Policji, Straży Granicznej i Służby Ochrony Państwa, które miały być zainwestowane głównie w polskim przemyśle obronnym. Brak porozumienia w sprawie ustawy wdrażającej unijny program SAFE blokuje strategiczne inwestycje w nowoczesny sprzęt dla służb MSWiA - ocenił resort w czwartkowym komunikacie.
Według ministerstwa to utracone miliardy na ochronę polskich rodzin.
Resort przypomniał, że z tych środków planowano realizację 42 strategicznych dla bezpieczeństwa i obronności projektów o wartości 7,1 mld złotych na modernizację tych służb.
Policja miała realizować 10 projektów za 3,3 mld zł – budowę ogólnokrajowego systemu antydronowego, wdrożenie nowoczesnych systemów sztucznej inteligencji automatyzujących pracę oraz dokonać wymiany sprzętu transportowego i ochronnego.
Straż Graniczna to 11 projektów za 3,2 mld zł - inwestycje w systemy nadzoru i neutralizacji zagrożeń na granicach - w tym dronów, nowa flota patrolowa oraz nowoczesne wyposażenie osobiste funkcjonariuszy.
W Służbie Ochrony Państwa na 21 projektów planowano wydać 640 mln zł - na wzmocnienie systemów detekcji zagrożeń, blokowania niebezpiecznych transmisji oraz doposażenie pirotechniczne służby.
Resort zaznaczył w komunikacie, że skutki decyzji prezydenta, to cios dla polskiego przemysłu.
- Skutki weta ustawy uderzą w polską gospodarkę, ponieważ projekt dla służb MSWiA zakładał, że do 81 proc. zamówień trafi do rodzimego przemysłu, co miało być potężnym impulsem rozwojowym dla wielu polskich miast - podkreśliło MSWiA.
- Zamiast tego, np. fabryka w Skarżysku-Kamiennej oraz Nowej Dębie tracą ogromne zamówienia na amunicję, które miały zapewnić stabilność produkcji i zatrudnienia. Zakłady w Tarnowie nie dostarczą nowoczesnych karabinów, a firma w Ostrowie Wielkopolskim nie wyprodukuje kamizelek kuloodpornych, hełmów i płyt balistycznych, które chronią życie funkcjonariuszy na służbie - wyliczył resort.
W jego ocenie bez tych funduszy polskie ulice nie zostaną objęte nowoczesnym systemem nadzoru i neutralizacji dronów, a funkcjonariusze policji nie otrzymają niezbędnych lekkich transporterów opancerzonych, nowoczesnej broni ani systemów sztucznej inteligencji, które miały automatyzować walkę z przestępczością.
- Również granice lądowe i morskie pozostaną bez planowanego wzmocnienia w postaci nowoczesnych radarów, śmigłowców wielozadaniowych oraz jednostek pływających - dodało ministerstwo.
(Polska Agencja Prasowa)





