W niedzielę śpimy o godzinę dłużej

W niedzielę śpimy o godzinę dłużej Fot. pixabay.com

Już w najbliższą niedzielę pośpimy o godzinę dłużej – 25 października cofniemy zegarki z godz. 3.00 na 2.00 i oficjalnie przejdziemy na czas zimowy. Być może po raz ostatni.

W 2019 r. Parlament Europejski znowelizował przyjęte w 2002 r. rozporządzenie ujednolicające kwestię zmiany czasu na terenie UE. Dzięki temu ostatnia zmiana czasu w całej Unii ma odbyć się w 2021 r. Poszczególne państwa nadal będą mogły jednak zmieniać czas na własną rękę.

Zwolenników tego rozwiązanie, zwłaszcza w Polsce, nie ma jednak zbyt wielu: w ankiecie, którą w 2018 r. Parlament Europejski rozesłał do państw członkowskich, ponad 95% respondentów z naszego kraju zadeklarowało, że nie chce już zmieniać czasu.

Zmiana czasu jest regulowana przez właściwe rozporządzenie. Obecnie obowiązuje to z 2016 r., wydane jeszcze przez premier Beatę Szydło, które określa terminy zmian czasu do 2021 r. W zależności od tego, jaka będzie decyzja rządu, termin odejścia od zmiany czasu może zostać przyśpieszony (zegarki przestawimy w marcu przyszłego roku i już przy czasie letnim zostaniemy) lub opóźniony (nowe rozporządzenie ustali daty zmian czasu na kilka najbliższych lat).

Czas zmieniamy w Europie już od ponad 100 lat. Pierwsza zmiana czasu miała miejsce w Niemczech w 1916 r. Chodziło o oszczędzanie energii elektrycznej, co w czasie I Wojny Światowej miało olbrzymie znaczenie. Jak jednak wskazują eksperci, dziś oszczędności są minimalne. Jakby tego było mało, zmiana czasu może rozregulowywać zegar biologiczny i powodować różne problemy zdrowotne.

Więcej o:
zmiana czasu czas letni czas zimowy
Wróć na stronę główną

KOMENTARZE

PRZECZYTAJ JESZCZE