Staszczyk niezależnie. Zamiast Lizbony - Ustrzyki

- Mieliśmy jechać do Lizbony, ale baliśmy się chociażby przymusowej kwarantanny, dlatego zdecydowaliśmy, ze jedziemy przez Polskę – opowiada Jarosław Brzozowski, organizator akcji „Pokonać siebie”.

- Poważniejszych awarii nie było. Kilka pękniętych szprych czy przebitych dętek. To wszystko - dodaje Jarosław Brzozowski.

Zasubskrybuj nasz kanał na YT, aby nie przegapić nowych odcinków!

Więcej o:
staszczyk niezależnie irek staszczyk jarosław brzozowski
Wróć na stronę główną

KOMENTARZE

PRZECZYTAJ JESZCZE