Stanowisko sympatyków RKS Radomsko w sprawie wydarzeń podczas spotkań z Łęczycą i Paradyżem

Kibice RKS-u Radomko na swoim profilu na Facebooku określili stanowisko w sprawie wydarzeń podczas ligowych rozgrywek z Górnikiem Łęczyca oraz KS Paradyż.

foto:Adam SkupińskiKibice RKS-u Radomko na swoim profilu na Facebooku określili stanowisko w sprawie wydarzeń podczas ligowych rozgrywek z Górnikiem Łęczyca oraz KS Paradyż.

Przypomnijmy. 29 sierpnia, drużyna z Radomska rozgrywała wyjazdowe spotkanie w Łęczycy z tamtejszym Górnikiem. Na mecz wybrało się sporo kibiców z Radomska. W 2. połowie spotkania radomszczańscy kibice wbiegli na murawę, a sędzia spotkania zmuszony był przerwać mecz. Skutkować to będzie zapewne karą finansową dla klubu. Decyzja zapadnie w przyszłym tygodniu. Kibice zdają sobie sprawę, że swoim zachowaniem mogą przyczynić się do uszczuplenia budżetu klubu i zobowiązali się do zebrania odpowiedniej sumy pieniędzy by pokryć ewentualną karę. - Jako kibice Radomszczańskiego Klubu Sportowego zrobimy co w naszej mocy, by zebrać odpowiednią sumę pieniędzy na spłacenie kary. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że zawodnicy potrzebują dopingu, a kibice drużyny. Jesteśmy w pewien sposób od siebie zależni i na dłuższą metę niemożliwe jest przetrwanie w pojedynkę - czytamy w stanowisku kibiców. Jesteśmy wdzięczni piłkarzom za utożsamianie się z RKS-em i podtrzymywaniu tradycji w naszym mieście. Niejeden z Was mógłby z powodzeniem występować w wyższej klasie rozgrywkowej i zarabiać przyzwoite pieniądze, ale jesteście tutaj za co naprawdę wielkie brawa! - dodają.

Natomiast 1 września, na własnym boisku Mechanik gościł drużynę z Paradyża. Oczywiście na meczu pojawili się sympatycy żółto-niebieskich by wesprzeć swoją ukochaną drużynę głośnym dopingiem. Zaskoczeni jednak byli decyzją ochrony, która kibiców w szalikach nie wpuściła na stadion tłumacząc to "karą" za zachowanie w Łęczycy. Jak przyznają sami zainteresowani, jest to dla nich niezrozumiałe i nieracjonalne. - Nie możemy jednak jako kibice Radomszczańskiego Klubu Sportowego zaakceptować sytuacji z ostatniego meczu z KS Paradyż. Nieracjonalne działania pana do spraw bezpieczeństwa - Kępińskiego doprowadziły do zgrzytu na linii klub-kibice. Nie wpuszczanie ludzi z szalikami RKS-u było dla nas dość przykre, a zarazem śmieszne. Niejedna osoba musiała zrezygnować tego dnia z oglądania meczu i udać się w drogę powrotną tylko dlatego, że przyszła na mecz z szalikiem swojej ukochanej drużyny z którą wszyscy się utożsamiamy (zarząd-piłkarze-kibice), a której nazwy nie ma ze względu na procedury prawne - wyjaśniają kibice RKS-u Radomsko.

Ostatnią kwestią, z którą nie mogą się zgodzić fanatycy jest sprawa wniesienia i rozwieszenia na stadionowym płocie flagi patriotycznej i okolicznościowego transparentu z wydarzeń 1 września 1939 roku (rocznica wybuchu II Wojny Światowej). - Kolejnym dziwnym zachowaniem pana do spraw bezpieczeństwa było niewpuszczenie flagi patriotycznej oraz stosownego transparentu do wydarzeń z 1-ego września 1939 r., który miał przypomnieć szczególnie najmłodszym Radomszczanom o historii naszego państwa i bohaterskiej postawie ludzi z tamtych czasów, którzy przelali krew w imię Naszej Ojczyzny - napisali oburzeni zachowaniem ochrony.

Wśród lawiny komentarzy na portalu Radomsko24.pl, pod artykułem "Druga przegrana Mechanika" znaleźliśmy komentarz kapitana Mechanika, Marcina Antczaka, który tak oto komentuje wydarzenia z opisywanych wyżej spotkań: Do kibiców RKS RADOMSKO.Zawodnicy nie mogą popierać zachowania jakie miało miejsce na meczu z Górnikiem Łęczyca. Każdy taki wybryk łączy się z karą, która zabiera bardzo wiele środków finansowych, których w klubie za dużo nie ma. Chciałbym powiedzieć, że nikt z piłkarzy nie użył sformułowania, "że jesteśmy Mechanik, a nie RKS". Gramy dla kibiców, wspólnie z zarządem, z kibicami. Mimo warunków jakie są dużo osiągnęliśmy i podążajmy do tego aby było lepiej a nie gorzej. Podczas dzisiejszego spotkania Pucharu Polski w Bąkowej Górze odbyłem rozmowę z prezesem Zdzisławem Dróżdżem. Na najbliższe spotkanie z Jutrzenką Warta kibice zostaną wpuszczeni w barwach RKS-u na swoją trybunę. Zawodnicy utożsamiają się z kibicami Radomszczańskiego Klubu Sportowego. Zapraszamy wszystkich na sobotni mecz i proszę wszystkich o gorący doping.

Pełna treść stanowiska kibiców RKS-Radomsko:

Kibice Radomszczańskiego Klubu Sportowego doskonale zdają sobie sprawę w jak ciężkiej sytuacji finansowej jest klub. Każda kara finansowa nakładana na klub nie poprawia na pewno relacji z piłkarzami, czy zarządem, a do tego znacznie uszczupla budżet, który już sam w sobie nie jest za wysoki. Jako kibice Radomszczańskiego Klubu Sportowego zrobimy co w naszej mocy, by zebrać odpowiednią sumę pieniędzy na spłacenie kary. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że zawodnicy potrzebują dopingu, a kibice drużyny. Jesteśmy w pewien sposób od siebie zależni i na dłuższą metę niemożliwe jest przetrwanie w pojedynkę. Jesteśmy wdzięczni piłkarzom za utożsamianie się z RKS-em i podtrzymywaniu tradycji w naszym mieście. Niejeden z Was mógłby z powodzeniem występować w wyższej klasie rozgrywkowej i zarabiać przyzwoite pieniądze, ale jesteście tutaj za co naprawdę wielkie brawa!

Nie możemy jednak jako kibice Radomszczańskiego Klubu Sportowego zaakceptować sytuacji z ostatniego meczu z KS Paradyż. Nieracjonalne działania pana do spraw bezpieczeństwa - Kępińskiego doprowadziły do zgrzytu na linii klub-kibice. Nie wpuszczanie ludzi z szalikami RKS-u było dla nas dość przykre, a zarazem śmieszne. Niejedna osoba musiała zrezygnować tego dnia z oglądania meczu i udać się w drogę powrotną tylko dlatego, że przyszła na mecz z szalikiem swojej ukochanej drużyny z którą wszyscy się utożsamiamy (zarząd-piłkarze-kibice), a której nazwy nie ma ze względu na procedury prawne. Kolejnym dziwnym zachowaniem pana do spraw bezpieczeństwa było niewpuszczenie flagi patriotycznej oraz stosownego transparentu do wydarzeń z 1-ego września 1939 r., który miał przypomnieć szczególnie najmłodszym Radomszczanom o historii naszego państwa i bohaterskiej postawie ludzi z tamtych czasów, którzy przelali krew w imię Naszej Ojczyzny.


Mamy nadzieję, że były to ostatnie tak nieprzemyślane działania tego pana, a w przypadku powtórzenia się sytuacji z dnia 1 września kibice RKS-u na meczach przy Brzeźnickiej 26 pojawiać się nie będą. Dla nas liczy się tylko jeden klub - RKS Radomsko.


Więcej o:
rks radomsko kibice mechanik piłka nożna
Wróć na stronę główną

KOMENTARZE

PRZECZYTAJ JESZCZE