Radomsko, Łódzkie 11.4o Piątek, 20 Września 2019

Rodzinne pamiątki dowodem historii

Kultura i rozrywka

W niedzielę 19 kwietnia Muzeum Regionalne zaprosiło na prelekcję Andrzeja Grochowalskiego o oficerach i policjantach ofiarach Katynia oraz na otwarcie wystawy o mjr. Kazimierzu Mikołajewskim jeńcu Starobielska.

W niedzielę 19 kwietnia Muzeum Regionalne zaprosiło na prelekcję Andrzeja Grochowalskiego o oficerach i policjantach ofiarach Katynia oraz na otwarcie wystawy o mjr. Kazimierzu Mikołajewskim jeńcu Starobielska.



Andrzej Grochowalski jest pasjonatem historii, który kilka lat temu rozpoczął poszukiwania archiwalnych dokumentów oraz pamiątek rodzinnych po oficerach i policjantach z regionu radomszczańskiego, którzy zginęli w obozach w Katyniu, Charkowie, Starobielski czy Ostaszkowie.

Prelegent dotarł do 130 nazwisk w tym 77 policjantów oraz 53 oficerów wojskowych urodzonych bądź służących w Radomsku i okolicach. Do poszukiwań śladów historii skłoniły go głównie względy rodzinne.

- Miałem w rodzinie policjanta Tadeusza Rozpędka, więc była to chęć poznania historii własnej rodziny. W międzyczasie moje ciotki działały w stowarzyszeniu Rodzina Katyńska, wiec pomagałem przy poszukiwaniach archiwalnych, zbierałem nowe materiały. Dzięki moim poszukiwaniom rozszyfrowałem historię majora Mikołajewskiego – wyznaje Andrzej Grochowalski, dodając, iż znał rodzinę Mikołajewskich w dzieciństwie.

Oprócz prelekcji pt. „Sylwetki policjantów i żołnierzy z Ziemi Radomszczańskiej – Ofiar Katynia” radomszczanie przybyli do muzeum mieli okazję obejrzeć wystawę pt. „Mjr Kazimierz Mikołajewski (1897 – 1940) – jeniec Starobielska”. To mała, lecz niezwykle ważna wystawa.

- Mała dlatego, że zachowało się bardzo mało dokumentów i informacji. Właściwie wszystko co wiemy o bohaterze naszej wystawy jest w posiadaniu rodziny. Szybko okazałoby się, że oprócz rodziny nikt o tej postaci nie będzie pamiętał, dlatego uważam, że należy organizować tego typu wystawy i powtarzać w nieskończoność o polskiej historii – stwierdził podczas otwarcia dyrektor muzeum Tomasz Nowak.

Wystawa składa się głównie z pamiątek wypożyczonych bądź przekazanych przez rodzinę majora Mikołajewskiego, której członkowie przyjechali specjalnie na tę okazję z Zabrza i Krakowa.

- Dokumentów jest mało, ponieważ, gdy dziadek szedł na wojnę – a wiem to od mojej babci – spakował wszystko to, co wtedy posiadali oficerowie i zabrał. Wiedzieliśmy wszystko o naszym dziadku, kim był, gdzie zginął, ale babcia nie chciała tym epatować, była bardzo skromną osobą – zaznacza wnuczka majora Mikołajewskiego Katarzyna Michałek z domu Wilkoszewska, a po babci Mikołajewska. – Dzięki panu Grochowalskiemu zdobyłam kilka zdjęć, których nigdy wcześniej nie widziałam i spotkałam ciotkę Isię bratanicę dziadka  – dodaje.

Ekspozycja o majorze Mikołajewskim będzie czynna do 3 maja br. Obszerny biogram poświęcony Kazimierzowi Mikołajewskiemu będzie można znaleźć w najnowszym wydaniu „Zeszytów Radomszczańskich” prawdopodobnie w maju.

komentarze