Przedsiębiorcy sceptycznie traktują „tarczę”

Przedsiębiorcy sceptycznie traktują „tarczę” Fot. pixabay.com

Liczba zakażonych koronawirusem w Polsce wzrosła do 305. Rząd ogłosił wartą 212 mld złotych „tarczę antykryzysową” dla gospodarki.

Rząd ogłosił „tarczę”, aby ratować polskich przedsiębiorców. Pakiet propozycji jest ogromny, ale czy zrozumiały dla  przedsiębiorców?

Niektóre propozycje to: Pracownicy firm dotkniętych przestojem w czasach kwarantanny mogą liczyć na pensję w wysokości maksymalnie 3,8 tys. zł brutto, co na rękę daje kwotę około 2,7 tys. złotych czy odroczenie opłaty składek ZUS na 3 miesiące.

Sprawdź: Premier przedstawił założenia pakietu antykryzysowego

O komentarz poprosiliśmy Witolda Świtkowskiego prezesa Regionalnej Izby Przemysłowo–Handlowej w Radomsku.

- Trudno dzisiaj nie wierzyć w ten program, ale jeżeli to wszystko co dzisiaj jest przekazywane jest tylko w formie projektów to budzi to nasz niepokój. Co to znaczy, że składki ZUS są odroczone na trzy miesiące? - mówi W. Świtkowski.

- Z czego „Kowalski” zapłaci składkę po trzech miesiącach? Ze składki przynajmniej na 3 miesiące dla przedsiębiorców, którzy firmy zamknęli np. fryzjerzy, zakłady kosmetyczne,  powinni być zwolnieni Z duża ostrożnością do „tarczy” podchodzimy i na razie pozostanie nam czekać. Mówi się „Po owocach ich poznamy”. To można odnieść do obecnej sytuacji - zauważa.

Co dzisiaj robią radomszczańscy przedsiębiorcy ?

- Czekają - dodaje Witold Świtkowski.

Więcej o:
koronawirus koronowirus radomsko riph riph radomsko
Wróć na stronę główną

KOMENTARZE

PRZECZYTAJ JESZCZE