Policja: Nie ma chętnych do stwierdzania zgonów. Zwłoki muszą leżeć i czekać na lekarza...

Policja: Nie ma chętnych do stwierdzania zgonów. Zwłoki muszą leżeć i czekać na lekarza... Fot. screen

Na terenie powiatu radomszczańskiego wciąż dużym problemem jest brak koronera, czyli lekarza, uprawnionego do stwierdzenia zgonu i ustalenia, czy nastąpił on z przyczyn naturalnych. Na przyjazd lekarza POZ często czeka się kilka, a nawet kilkanaście godzin. Przez ten czas zwłok nie można przewieźć do kostnicy.

Na problem braku lekarza - koronera zwrócił uwagę pełniący obowiązki komendanta Komendy Powiatowej Policji w Radomsku, Robert Baryła, który uczestniczył w zdalnym posiedzeniu Komisji Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego Rady Powiatu Radomszczańskiego.

- Jest to duży problem jeśli chodzi o pracę policji na miejscu zdarzenia. Problem ten występuje w dni robocze, kiedy kontaktujemy się z zakładami opieki zdrowotnej i nie otrzymujemy pomocy. Nie ma dostępnego lekarza, który mógłby przyjechać i stwierdzić zgon. Często niestety zdarza się tak, że zwłoki czy to na zewnątrz, czy w budynku pozostają przez kilka a nawet kilkanaście godzin - mówi p.o. komendanta Robert Baryła.

Członek Zarządu Powiatu Radomszczańskiego, Fabian Zagórowicz zauważa, że problem braku koronera jest problemem występującym nie tylko w powiecie radomszczańskim.

- Sprawa ta nie jest prawnie uregulowana. Podejmujemy działania, żeby problem ten wyeliminować, ale niestety nie wszystko leży w naszej kompetencji, tylko w kompetencji zakładów opieki zdrowotnej. W weekendy i po godz. 18.00 rolę tę przejmuje Nocna i Świąteczna Opieka Zdrowotna – wyjaśnia Fabian Zagórowicz.

Zakłady opieki zdrowotnej – co podkreśla komendant Robert Baryła, często nie reagują właściwie.

- Lekarze nie przyjeżdżają na miejsce zdarzenia, a jeśli przyjeżdżają, to dopiero po tym, jak obsłużą wszystkich pacjentów, którzy są w przychodni. Ma to bardzo negatywny wydźwięk społeczny. Nigdy nie wiadomo, gdzie kogoś zastanie śmierć. Zdarza się, że ktoś umrze w parku, gdzie przebywają dzieci, czy w innym miejscu publicznym. Powinniśmy jak najszybciej wykonać czynności i zmarła osoba powinna w godnych warunkach zostać przetransportowana. Musimy jednak czekać na lekarza – tłumaczy Robert Baryła.

Komendant podkreśla, że wielokrotnie prosił o pomoc władze powiatu. Te w miarę możliwości reagują, ale problem wciąż pozostaje nierozwiązany. Zarząd Powiatu Radomszczańskiego chciał powołać w drodze konkursu lekarza - koronera.

- Okazało się jednak, że nie mamy do tego kompetencji - mówi Fabian Zagórowicz.

Więcej o:
radomsko powiat radomszczański koroner brak koronera stwierdzanie zgonu
Wróć na stronę główną

KOMENTARZE

PRZECZYTAJ JESZCZE