Mieszkańcy dzielnicy Bartodzieje w Radomsku, którzy wyrazili swój sprzeciw wobec planowanej inwestycji budowlanej przy ulicy Narutowicza (nieopodal Ronda Sybiraków), otrzymali anonimowy list z pogróżkami. Sprawa wywołała ogromne poruszenie.
- Nie można milczeć, gdy dzieje się zło. I ja nie zamierzam milczeć! - napisał w mediach społecznościowych przewodniczący Rady Miejskiej, Rafał Dębski. Jak zaznaczył, to pierwszy przypadek w historii Radomska, by uczestnicy postępowania administracyjnego, mieszkańcy wyrażający swoje stanowisko w sprawie warunków zabudowy, zostali zastraszeni w tak bezpośredni sposób.
Nadesłana treść listu, którzy do skrzynek pocztowych otrzymali mieszkańcy brzmi:
Informujemy, że podejmiemy adekwatne działania co do przeszkadzania sąsiadom w zamierzeniach normalnej budowy i normalnego funkcjonowania. Sprawdzimy Państwa dzieci i Państwa najbliższą rodzinę, co mają na sumieniu i w różnych instytucjach państwowych jak i w życiu osobistym. Wszystkiego najlepszego z okazji zbliżających się wakacji dla całej rodziny.
W ocenie wielu mieszkańców, treść listu nosi znamiona szantażu. Groźby dotyczące dzieci, rodzin i życia prywatnego są próbą zastraszenia tych, którzy mają odwagę nie zgodzić się na kontrowersyjną inwestycję.
A chodzi o planowaną budowę dwóch dużych budynków usługowo-handlowych przy ul. Narutowicza, w pobliżu Ronda Sybiraków.
- Inwestorem ma być firma z Kletni. W planach są: budynek o powierzchni ok. 800 m² budynek o powierzchni ponad 5000 m², z elewacją o długości aż 210 metrów. Te ogromne obiekty mają powstać tuż obok spokojnej zabudowy jednorodzinnej, co budzi sprzeciw mieszkańców dzielnicy Bartodzieje - napisał przewodniczący Rafał Debski w mediach społecznościoowych.
Przewodniczący Rady Miejskiej zapowiedział, że stanie po stronie mieszkańców.
- Będę wspierał i reprezentował tych ludzi w tej sprawie. Nie ma zgody na takie praktyki. Nie pozwolimy, by ktokolwiek groził naszym dzieciom i naszym rodzinom! - oświadczył Dębski.
Wsparcia udzielił też wicestarosta Jacek Gębicz.
- Mieszkańcy Dzielnicy Bartodzieje mogą liczyć również na moje wsparcie. To co czytam „paraliżuje” – napisał na swoim profilu na FB.





