Radomsko, Łódzkie 5.2o Piątek, 20 Września 2019

Okrągły stół wychowawczy w Radomsku

Miasto
Beata Januszewska

W Zespole Szkół Elektryczno-Elektronicznych w Radomsku w piątek, 23 sierpnia zorganizowano obrady „Okrągłego stołu wychowawczego”, w którym uczestniczyła wiceminister edukacji narodowej Iwona Michałek oraz wicewojewoda łódzki Krzysztof Ciecióra, a także dyrektorzy radomszczańskich szkół podstawowych i średnich. Rozmawiano o problemach, z jakimi spotykają się nauczyciele w wychowywaniu uczniów.

Okrągły stół wychowawczy odbył się z udziałem sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej – Iwoną Michałek oraz wicewojewodą łódzkim Krzysztofem Cieciórą. To trzecie obrady, pierwsze dwa zorganizowano w Pile i Toruniu.

- Staram się organizować okrągłe stoły w mniejszych miejscowościach, nie w wojewódzkich, ponieważ uznałam, że te środowiska mają dużo do powiedzenia. Małe miejscowości mają specjalną specyfikę – ludzie się znają. A z doświadczeń ministerialnych wydaje się nam, że są tu dobrze rozwiązywane problemy wychowawcze, a przynajmniej ich większość. A najlepszym tego dowodem jest dzisiejsza dyskusja. Oczywiście są problemy, ale społeczności, które się znają i szanują, potrafią je lepiej rozwiązać
- mówi Iwona Michałek.

Wśród tematów, jakie były omawiane, znalazły się zadania i wyzwania szkoły w wychowaniu współczesnej młodzieży, wypracowanie dobrej współpracy pomiędzy rodzicami, szkołą i uczniami, a także współpraca instytucji w otoczeniu szkoły w przygotowaniu programu edukacyjnego.

Po każdym panelu miała miejsce dyskusja nad danym problemem. Dyrektorzy radomszczańskich szkół wskazywali również rozwiązania, które już udało się im z powodzeniem wprowadzić do ich palcówek. Jak chociażby nagminne używanie telefonów komórkowych przez dzieci i młodzież, a co się z tym wiąże i cyberprzemoc. Okazuje się, że niekiedy łatwiej jest przekonać młodych ludzi do rezygnacji z używania telefonów w szkole, niż ich rodziców. Pedagodzy podkreślali potrzebę ciągłych rozmów i edukacji w zakresie niebezpieczeństw na jakie narażeni są uczniowie.

- Nasi rozmówcy wskazywali, że należy większy nacisk położyć podczas studiów nauczycielskich i potem podczas pracy nauczycielskiej, na tą sferę umiejętności miękkich, wychowawczych. Dlatego i studenci i już pracujący nauczyciele powinni cały czas się dokształcać w kierunku zwiększenia swoich umiejętności wychowawczych, ponieważ świat nieustannie się zmienia i trzeba coraz więcej, różnych narzędzi stosować
- mówi Michałek.

O problemach mówił również łódzki kurator oświaty Grzegorz Wierzchowski. Wskazywał na zagrożenia płynące z korzystania z internetu przez młodych ludzi, na problem dopalaczy i innych używek. Są to nowe problemy, do których nauczyciele nie są przygotowywani, dlatego Wierzchowski wśród rozwiązań widziałby wprowadzenie zmian systemowych na etapie kształcenia nauczycieli. Mówił również o potrzebie powiązania edukacji z rynkiem pracy, tak aby absolwenci nie mieli kłopotów ze znalezieniem pracy.

- Przez wiele lat mieliśmy do czynienia w szkołach z marginalizowaniem funkcji wychowawczej i to niestety była droga prowadząca donikąd. W ostatnich latach ta funkcja została bardziej doceniona. Zostały zauważone problemy, które wiązały się z tym, że system szkolny był bardziej nastawiony na edukację polegającą na przygotowaniu do egzaminów i testów. A dzisiaj są wymagania, abyśmy przygotowywali takich absolwentów, którzy poradzą sobie na rynku pracy, którego nie można przewidzieć na wiele lat do przodu. Chcemy też żeby edukacja była powiązana z rynkiem pracy. Aby nie było więcej takich sytuacji, w których szkoły kształciły absolwentów, którzy mieli problem ze znalezieniem pracy, a jednocześnie w wielu zawodach był niedobór kadr.

Wiceminister Michałek pytana o to, czy problemy o jakich opowiadali dziś nauczyciele są podobne do tych w innych miastach stwierdziła, że owszem pokrywają się, choć odniosła wrażenie, że w Radomsku jest ich mniej.

Idea organizacji okrągłych stołów wychowawczych jest taka, aby po zebraniu wszystkich problemów z jakimi borykają się nauczyciele, zaproponować rozwiązania systemowe. Z takim założeniem wiceminister Michałek przyjechała do Radomska.

- Przede mną premier Morawiecki postawił zadanie. Zdiagnozować, zastanowić się co można zmienić i rozmawiać, żeby usłyszeć to co naprawdę w szkole się dzieje.

Wizyta wiceminister była dobrą okazją do zapytania również o inne problemy, z którymi i szkoły i samorządy się borykają. Jak chociażby ewentualne rozpoczęciem od września strajku nauczycieli, a także niewystarczające środki subwencji na oświatę.

- Według nas robimy co możemy dla polskiej oświaty i dla nauczyciela, czyli dajemy podwyżki, jakiej nigdy wcześniej nauczyciele nie mieli. Oczywiście chcielibyśmy żeby nauczyciele zarabiali więcej, dlatego też w przyszłych latach również będą podwyżki. Staramy się wypełnić tę lukę, która była przez wiele lat. Mam nadzieję, że związki zawodowe też to widzą oraz że im również chodzi o ucznia, a nie o siebie. Na podwyżki jest miliard złoty, rozporządzenie jest już napisane i podpisane. Samorządy dostaną do końca września pieniądze na podwyżki. Natomiast, jeśli chodzi o subwencję to jedne samorządy mówią, że wystarczy im środków, inne że brakuje, więc jest to różnie. Na te możliwości, które w tej chwili państwo ma, robimy co możemy, żeby samorządy otrzymały to co muszą wydać na podwyżki dla nauczycieli
- dodała Michałek.

komentarze