Od 1 października w Polsce oficjalnie wystartował system kaucyjny. To rozwiązanie, które ma pomóc w walce z nadmiarem odpadów i zachęcić mieszkańców do zwracania pustych opakowań po napojach. Za każdą oddaną butelkę plastikową, szklaną lub puszkę konsumenci będą mogli otrzymać zwrot kaucji od 50 groszy do 1 złotówki. Zapytaliśmy mieszkańców Radomska, co sądzą o takich rozwiązaniach,
Takie rozwiązania od wielu lat z powodzeniem funkcjonują w krajach takich, jak Niemcy czy Słowacja, gdzie przyczyniły się do znacznego ograniczenia ilości odpadów trafiających do środowiska. Wprowadzenie podobnego systemu w Polsce to krok w dobrą stronę.
- Regularnie odwiedzam rodzinę w Niemczech i widzę, że system kaucyjny tam działa bez zarzutu. To dobre rozwiązanie, które pomaga środowisku i uczy ludzi większej odpowiedzialności – komentuje pan Rafał, mieszkaniec Radomska.
Nie brakuje także neutralnych stanowisk, co do systemu kaucyjnego. System zaczął dopiero funkcjonować od tygodnia, więc na efekt tych zmian trzeba będzie jeszcze trochę poczekać.
- Oczywiście ja nie jestem przeciwna temu systemowi. Uważam jednak, iż jest za wcześnie, aby mówić, jakie będą efekty. Potrzeba czasu – dodaje pani Maria, mieszkanka Radomska.
Nie brakuje także negatywnych stanowisk. Właściciele niektórych punktów handlowych zwracają uwagę na koszty i organizacje nowego systemu. Już sama instalacja. automatów będzie dość sporym wydatkiem.
- Dla dużych sieci to nie problem, ale dla małych sklepów już tak. Trzeba będzie znaleźć miejsce, zapewnić odbiór butelek, a do tego jeszcze pilnować, żeby wszystko działało zgodnie z przepisami - zauważa pan Krzysztof, właściciel sklepu spożywczego.
Na pełne wdrożenie nowych zasad sklepy mają trzy miesiące. W tym czasie muszą przygotować odpowiednie miejsca odbioru i zainstalować specjalne automaty kaucyjne, które przyjmą oznakowane opakowania.
Po zwrocie klient otrzyma wydruk potwierdzający, który można między innymi wykorzystać robiąc zakupy.





