Radomsko, Łódzkie -2.5o środa, 11 Grudnia 2019

Nie będzie wjazdu na parking od strony ul. Reymonta w Radomsku

Miasto
Beata Januszewska

„Czujemy się oszukani i zdradzeni” – mówią właściciele kamienic przy ul. Reymonta w Radomsku, którzy uczestniczyli dziś (22 listopada) w obradach dwóch komisji w Urzędzie Miasta. Bowiem radni zadecydowali w drodze głosowania, że nie będzie wjazdu na mający powstać na tyłach kamienic parking od strony ulicy Reymonta. Dyskusja nad ustaleniem ruchu w ścisłym centrum miasta była bardzo długa i momentami burzliwa.

Połączone obrady dwóch komisji: rozwoju miasta i planowania przestrzennego oraz gospodarki komunalnej i ochrony środowiska, były wywołane przez fakt, że mieszkańcy oraz najemcy lokali znajdujących się przy ul. Reymonta w Radomsku, dostali dwie sprzeczne z sobą decyzje co do wjazdu na mający powstać parking na „zapleczu” Domu Rzemiosła wraz z zagospodarowaniem terenu przy ul. Jana Pawła II. Bowiem na spotkaniach z władzami miasta, mieszkańcy byli zapewniani, że ich prośby o wjazd od tej trony ulicy będzie uwzględniony. Najemcy spotkali się z prezydentem Jarosławem Ferencem, wiceprezydentem Jackiem Belką oraz naczelnikiem wydziału inwestycji i inżynierii miejskiej Moniką Andrysiak. Po czym radni na komisjach wybrali wariant, w którym nie przewidywano wjazdu na parking. Gdy ta informacja dotarła do mieszkańców, chcieli ja wyjaśnić podczas ostatniej sesji.

Więcej przeczytasz: Spór na sesji o parking na ul. Reymonta w Radomsku

Dlatego też postanowiono, że temat zostanie ponownie rozpatrzony na obradach połączonych obu komisji, na które zostali zaproszeni również mieszkańcy. Rozpoczęła się ponad dwugodzinna dyskusja i przerzucanie się argumentami nad zasadnością utworzenia bądź nie wjazdu na parking. Naczelnik Andrysiak oraz wiceprezydent Belka swoje stanowisko tłumaczyli chęcią wyciszenia ruchu na ulicy Reymonta, tak aby w przyszłości stała się ona przyjazna głównie pieszym. Warto zaznaczyć, że po ukończeniu rewitalizacji centrum miasta, ulice Żeromskiego oraz Al. Jana Pawła II będą dwukierunkowe.

- Chcielibyśmy aby to miejsce było bardziej przyjazne dla mieszkańców, niż tylko sam parking. Stąd propozycja zaprojektowania tam takich elementów, jak ogród zapachowy, dwa stanowiska do ładowania pojazdów elektrycznych, aby wspierać rozwój miasta w tym temacie, a także utworzenia miejsca na grafikę 3D. Przystępując do projektowania parkingu i patrząc na założenia centrum miasta, gdzie od dawna dyskutuje się nad tym, aby ruch w centrum był ograniczony, nie mówimy o całkowitym wyłączeniu z ruchu pojazdów, jednak niemniej, aby to centrum było bardziej przyjazne pieszym, stąd też przebudowa ulicy Reymonta poszła w kierunku zwężenia jezdni i poszerzenia chodników, są to elementy temu sprzyjające. Wówczas podjęliśmy decyzję, że zaprojektujemy parking bez wjazdu z ulicy Reymonta, a jedynie zabezpieczony wjazdem i wyjazdem z al. Jana Pawła II, które musiałyby się stać dwukierunkowe. Na komisjach przedstawialiśmy, że wariant z wjazdem od Reymonta nie jest rekomendowany przez wydział, gdyż mógłby powodować próbę skracania sobie tą drogą przejazdu i powodowania niepotrzebnego zwiększenia ruchu na parkingu, a który z założenia miał pełnić funkcje przyjazną pieszym
- mówiła naczelnik Monika Andrysiak.

Również przewodniczący komisji rozwoju miasta Jacek Gębicz przygotował prezentacje, w której przeanalizował każdy możliwy dojazd do parkingu. Bowiem mieszkańcy w swoim wniosku pisali: „że dla mieszkańców Radomska zjeżdżających w odnowione centrum miasta z ulic: Narutowicza, Krakowska, Przedborska najwygodniej będzie wjechać na parking bezpośrednio z ul. Reymonta, niż objeżdżając miasto dookoła”. Według wyliczeń Gębicza różnica w zależności od tego, od której strony miasta wjechałoby się do centrum wynosić będzie od 50 do maksymalnie 200 metrów dojazdu do parkingu.

- Uważam, że ruch na tej ulicy powinien być ograniczony, nawet przy tym najbardziej niekorzystnym wariancie 200 metrów jazdy samochodem do parkingu. W zamian mamy centrum przyjazne mieszkańcom. Są też takie koncepcje w Radzie Miasta, że potrzebny jest jeszcze parking w okolicach ulicy Przedborskiej, żeby nie wjeżdżać do centrum. Ale to jest kwestia przyszłości. Dlatego, jeśli mówicie, że trzeba objeżdżać całe miasto, to widzicie, że jest to kwestia 50 metrów, a w skrajnym przypadku 200 metrów, więc nie jest to dużo i każdy kto będzie chciał przejdzie z parkingu do waszych lokali
- mówił Jacek Gębicz.

Mieszkańcy przekonywali, że zrezygnowali z koncepcji wyjazdu, jednak optują przy utworzeniu samego wjazdu na parking. Mówili, że ograniczenie ruchu na ich ulicy spowoduje całkowity upadek biznesów, ponieważ najemcy będą rezygnować i przenosić swoje interesy w miejsca bardziej przyjazne dla zmotoryzowanych. Przyznali, że teraz każdy najchętniej zatrzymałby się swoim samochodem pod samymi drzwiami danego sklepu czy lokalu. A w przypadku omijania ulicy przez kierowców, automatycznie nikt nie będzie chciał przejść kilku metrów. Podawali przykłady centrów Metalurgii i Era Parku w okolicy których utworzono ogromne parkingi. I jadąc czy to od strony ulic Kościuszki, Narutowicza czy Krakowskiej, każdy będzie omijał Reymonta i zatrzymywał się tam, gdzie będzie miał bliższe dojście do sklepów i już na Reymonta nie będzie miał potrzeby zachodzić. Innym aspektem jest fakt, że ulica Reymonta już jest bardzo uboga pod względem oferowanych tam usług. A właściciele od swoich najemców usłyszeli, że również się przeniosą, jeśli na Reymonta nie będzie wjazdu. Mieszkańcy pytali wprost, jak będzie wyglądać centrum, jeśli wszyscy najemcy opuszczą lokale? Czy wtedy będzie to miejsce przyjazne mieszkańcom do spacerowania po wymarłej i opustoszałej ulicy? A brak ruchu samochodowego na ulicy to dla właścicieli kamienic równa się brak klientów, co pociągnie za sobą to, że ostatni najemcy jacy jeszcze na tej ulicy są, się przeniosą. Natomiast radni mówili, że to w gestii właścicieli kamienic leży uatrakcyjnienie ulicy pod względem oferowanych usług.

Na posiedzenie komisji poproszony został o przybycie prezydent Ferenc, ponieważ niektórzy z radnych chcieli wyjaśnień co do deklaracji składanych mieszkańcom przez włodarza miasta.

- Nie ograniczamy ruchu na ul. Reymonta. Również komunikacja miejska będzie tam funkcjonować. Każdy będzie mógł wjechać. A ci właściciele posesji, którzy mają taką możliwość, będą mogli w środku swoich posesji wydzielić miejsca parkingowe i każdy klient będzie mógł do nich wjechać. Mówimy o wjazdach indywidualnych, co innego jest wjazd publiczny, związany z tym chociażby przy wjeździe na parking. Mamy szeroką możliwość wjazdu, mamy bramę wejściową na parking, gdzie nie ma kolizji między ruchem pieszym a samochodami i wtedy to jest oczywiście bardziej dostępne. Ale jest też możliwość taka, że zawężamy wejście piesze na parking i budujemy wjazd. Jednak jest to bardziej kolizyjne i tu ze względów bezpieczeństwa na pewno lepsza jest koncepcja bez wjazdu
- mówił prezydent Ferenc.

Jedynie radny Tadeusz Kubak był przychylny do prośby mieszkańców. Ostatecznie po długiej dyskusji radni z komisji rozwoju miasta zagłosowali 4 głosami za brakiem wjazdu, jedna osoba się wstrzymała, a radni z komisji gospodarki komunalnej brak wjazdu poparli 6 głosami za, a trzech radnych wstrzymało się od głosu. Mieszkańcy ta decyzją poczuli się oszukani.

- Czujemy się oszukani przez Urząd Miasta i niewysłuchani przez radnych, którzy nie pochylili się nad tym o co wnioskowaliśmy, tylko zajmowali się wszystkimi innymi sprawami, a nie konkretnym tematem, a więc wjazdem na parking z ul. Reymonta. Podkreślam, że stanowisko prezydenta jest dla nas wyborców bardzo dużo dające do myślenia, ponieważ mam udokumentowane to, jak na spotkaniu, na którym byliśmy półtora tygodnia temu prezydent Ferenc wypowiadał się jasno i wyraźnie, że jest jak najbardziej za wjazdem na parking. Natomiast dzisiejsze wystąpienie prezydenta było zupełnie inne. Dlatego też wszyscy czujemy się oszukani, zdradzeni i niewysłuchani przez radnych, którzy w ogóle nie chcieli zrozumieć naszych argumentów i tego o co prosiliśmy. W tej chwili społeczeństwo jest takie, że każdy potencjalny klient podjeżdża samochodem do sklepu. Ten wjazd jest dla nas bardzo ważną sprawą, bo jeśli klient parkując od strony Jana Pawła i mając bliżej Metalurgię z całą ofertą, nie wróci się na ulicę Reymonta. I mówienie, że w naszej gestii leży zrobienie czegoś, aby ten klient przyszedł, a utrudnia się nam to w ten sposób, to mija się to z celem. Wjazd w niczym nie koliduje, przynajmniej żaden z radnych nie podał argumentu, który wskazywałby na to, że wjazd w czymkolwiek przeszkadza. Dlatego nie wiemy skąd taka decyzja radnych, podejrzewamy, że jest jakieś drugie dno tej sprawy
- mówiła w imieniu mieszkańców i właścicieli lokali Agata Szablewska-Osumek.

Koszty wybudowania parkingu wyniosą miasto ok. 1,5 mln zł. Natomiast na wykup gruntów pod parking trzeba będzie wydać 1 mln zł.

komentarze