Największe niespodzianki Ligi Narodów

Największe niespodzianki Ligi Narodów Fot. Źródło: unsplash.com Licencja: https://unsplash.com/license

Za nami czwarta oraz piąta kolejka Ligi Narodów. Wiele meczów skończyło się spodziewanymi rezultatami, jednak nie obeszło się bez niespodzianek i kompletnie nietypowych wyników. Jakie były największe zaskoczenia ostatniej serii gier w nowym tworze UEFA?

Chyba największą niespodzianką ostatnich meczów Ligi Narodów jest nieoczekiwana porażka reprezentacji Hiszpanii z Ukrainą. Piłkarze „La Roja” zagrali katastrofalne spotkanie i dali się ograć Ukraińcom. Wiktor Cyhankow w 76. minucie trafił do siatki i gol zawodnika Dynama Kijów wystarczył, aby nasi wschod,i sąsiedzi mogli cieszyć się z sensacyjnej wygranej nad byłym mistrzem świata i Europy. Podopieczni Andrija Szewczenki sprawili największą niespodziankę, mimo, że przed starciem byli skazywani przez bukmacherów na porażkę. Szewczenko, była legenda AC Milan świetnie taktycznie ustawił zespół w starciu z Hiszpanami. Być może na poprawę jego zdolności analitycznych ma wpływ pokerowa kariera. Andrij Szewczenko wziął udział w pokerowych mistrzostwach świata (World Series of Poker) organizowanych przez GGPoker. W turnieju za 5 tys. dolarów udział wziął także Neymar (gwiazda PSG i reprezentacji Brazylii) czy niemiecki piłkarz Max Kruse.

Hiszpanie nie popisali się również w starciu ze Szwajcarami. Co prawda wygrali starcie z Helwetami 1:0, to jednak notowali ogromną nieskutecznością. Trafienie Mikela Oyarzabala dało wygraną piłkarzom Luisa Enrique, jednak od pewnego czasu widać męczarnie i nieefektywną grę Hiszpanów.

Luis Enrique po ponownym przejęciu reprezentacji Hiszpanii wciąż szuka odpowiedniego doboru personalnego i eksperymentuje zarówno z taktykami oraz kadrą piłkarzy. Margines błędu byłego trenera FC Barcelony jest stosunkowo duży i raczej nikt na Półwyspie Iberyjskim mocno nie przejmuje się ostatnią grą reprezentacji. Cały projekt ma być ukończony i gotowy na przyszłoroczne EURO 2020(21). 

Szwajcarzy trafili do bardzo trudnej grupy, jednak jak widać, potrafią stawić czoła teoretycznie lepszym drużynom. Po remisie z Hiszpaniami, Szwajcaria zdołała również nieoczekiwanie zremisować z reprezentacją Niemiec 3:3. O mistrzu świata z 2014 roku można wiele napisać, szczególnie o selekcjonerze tej kadry. Według wielu opinii, Joachim Löw jest już wypalony na tym stanowisku i traci pomysł na tę drużynę, co przekłada się na notowane, gorsze wyniki. Patrząc jednak na kadry i naszpikowaną kadrę Niemiec, remis ze Szwajcarami można uznać za niemałą porażkę.

Co by nie mówić, dużym zaskoczeniem jest również bezbramkowy remis kadry Jerzego Brzęczka z Włochami. Reprezentacja prowadzona przez Roberto Manciniego po raz ostatni doznała smaku porażki blisko dwa lata temu. O drużynie Jerzego Brzęczka nie trzeba zbyt dużo się rozpisywać, styl zawodników pod wodzą selekcjonera z Truskolasów pozostawiał sporo do życzenia i raczej nikt nie spodziewał się pozytywnego wyniku w starciu z Italią. A jednak. Biało-czerwoni po wysokiej wygranej w towarzyskim starciu z Finlandią nabuzowani pozytywną energią wyrwali punkty z rąk wyżej notowanego rywalowi. Polscy zawodnicy solidnie powstrzymywali Włochów w formacji defensywnej, ataki naszych zawodników nie były dokładne i ciężko im było zaskoczyć Donnarummę, jednak brak wygranej dobrze dysponowanych Włochów trzeba jednak uznać za niemałe zaskoczenie. Na szczęście, dla nas to pozytywne zaskoczenie.

Swój pierwszy punkt zdobyła również reprezentacja… San Marino! Reprezentacja składająca się wyłącznie z amatorów zdołała zremisować bezbramkowo z Liechtensteinem. To pierwsze punkty zawodników Sam Marino od… 6 lat w zmaganiach międzynarodowych. Co ciekawe, podopieczni Franco Varrelli mieli sytuacje strzeleckie i mogli pokusić się nawet o wygraną.

Reprezentacja, która aktualnie zajmuje 210. miejsce w rankingu FIFA, po raz ostatni trafiła gola w listopadzie 2019 roku w starciu z Kazachstanem w ramach el. do EURO 2020. Łącznie w swojej 29-letniej historii udało się im zdobyć 24 bramki i tylko raz wygrać. 

Więcej o:
Wróć na stronę główną

KOMENTARZE

PRZECZYTAJ JESZCZE