Mieszkańcy ul. Narutowicza w Radomsku boją się o swoje zdrowie i życie. Kierowcy ignorują znaki zakazu

Mieszkańcy ul. Narutowicza w Radomsku boją się o swoje zdrowie i życie. Kierowcy ignorują znaki zakazu

Trwa przebudowa ul. Narutowicza w Radomsku (DK91). Na czas prowadzenia prac wprowadzono nową organizację ruchu. Remontowanym odcinkiem ulicy mogą poruszać się jedynie mieszkańcy tej części miasta, pracownicy budowy, służby ratunkowe oraz pojazdy komunikacji zbiorowej. Nie wszyscy jednak stosują się do tych wytycznych.

Mieszkańcy ul. Narutowicza cieszą się z przebudowy drogi, bo dzięki tej inwestycji znacznie poprawi się bezpieczeństwo w tej części miasta. Jednocześnie podkreślają, że obecnie obawiają się o swoje zdrowie i życie.

- Proszę mi wierzyć. Tu jest naprawdę niebezpiecznie. Są ustawione znaki zakazu wjazdu, ale wielu kierowców znaki te ignoruje. Ulicą Narutowicza w czasie jej remontu jeżdżą pojazdy, które nie powinny tu wjeżdżać, m.in. tiry. Kierowcy całkowicie ten zakaz ignorują. Niektórzy kierowcy nawet wyprzedzają inne pojazdy, co jest skrajną nieodpowiedzialnością, bo przecież tu jest plac budowy. Ignorują tymczasową sygnalizację i przejeżdżają na czerwonym świetle. Naprawdę może tu dojść do tragedii. Przecież my tu mieszkamy, poruszamy się nie tylko samochodami, ale również pieszo i boimy się, że ktoś może zostać potrącony. Niedaleko jest szkoła. Każdego dnia boję się o swoją córkę – podkreśla jeden z mieszkańców, który zadzwonił w tej sprawie do naszej redakcji.

W podobnym tonie wypowiedziała się nasza czytelniczka Aneta Stalka, w komentarzu opublikowanym na naszym facebookowym profilu.

-  Szkoda, że nie zostało nagrane, jak ameby wyprzedają stojących na czerwonym i jadą na chama, bo im się spieszy, nie zważając na nic. Samochody jadące od ronda, jadą na czołówkę, zjeżdżają w ostatniej chwili, bo przecież szkoda auta, żeby jechać po rozkopanym odcinku. Idąc z dzieckiem, potrafią strąbić. Ludzie... tam jest szkoła, w dodatku podstawowa, czekacie aż dojdzie do nieszczęścia? Wtedy znajdą się odpowiednie służby, ale będzie już za późno. Obecny pan Prezydent na spotkaniu w PSP 5 obiecał poprawę bezpieczeństwa na tym odcinku drogi, wzmożone patrole i co...? Jak zawsze tylko obiecał – napisała Aneta Stalka.

- Ten odcinek miał być tylko dla mieszkańców ul. Narutowicza i bocznych. Niestety tak nie jest. Jeżdżą wszyscy!!!! Policji brak. A jest bardzo niebezpiecznie. Nikt niczego nie przestrzega a w pobliżu szkoła - dodaje w komentarzu Dorota Drozdek.

Rzecznik prasowy łódzkiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad podkreśla, że cały teren budowy został odpowiednio oznakowany.

- Kierowcy powinni się stosować do tych znaków. Wiemy, że wiele osób niestety ignoruje znaki, ale my, jako GDDKiA nie mamy uprawnień do egzekwowania przepisów. Od tego jest policja – podkreśla Maciej Zalewski, rzecznik prasowy łódzkiego oddziału GDDKiA.

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Komendę Powiatową Policji w Radomsku.

- Wiemy, że jest problem na ul. Narutowicza, że dochodzi tam do naruszania przepisów. Otrzymujemy wiele zdjęć wykonywanych przez mieszkańców i kierowców, na których widać łamanie przepisów. Oczywiście wyciągamy konsekwencje wybiec osób, które łamania przepisów się dopuściły – wyjaśnia Aneta Wlazłowska z Komendy Powiatowej Policji w Radomsku.

Radomszczańska policja zapewnia, że na terenie przebudowy ul. Narutowicza wkrótce pojawią się dodatkowe patrole drogówki.

- Jednocześnie apelujemy do kierowców o stosowanie się do znaków i kulturę osobistą oraz wyrozumiałość, której niestety niektórym kierowcom brakuje – mówi Aneta Wlazłowska.

Czytaj też: Jak postępują prace przy rozbudowie ul. Narutowicza w Radomsku?

Więcej o:
radomsko ulica narutowicza bezpieczeństwo znaki zakazu przebudowa ulicy inwestycja
Wróć na stronę główną

PRZECZYTAJ JESZCZE