Kłótnie i spory o miliardy dla armii. Prezydent zawetował SAFE

Kłótnie i spory o miliardy dla armii. Prezydent zawetował SAFE Fot. pixabay.com

Trwa polityczna burza po decyzji prezydenta Karola Nawrockiego. Prezydent zawetował ustawę wdrażającą unijny program SAFE. Decyzja prezydenta wywołała liczne komentarze wśród polityków i samorządowców.

Do sprawy odniosła się m.in. Magdalena Spólnicka, wiceprzewodnicząca sejmiku województwa łódzkiego. W swoich mediach społecznościowych podkreśliła, że weto prezydenta wobec ustawy wdrażającej program SAFE należy do decyzji, które uderzają w bezpieczeństwo państwa i polską gospodarkę. Jak zaznaczyła, chodzi o mechanizm, który miał otworzyć Polsce drogę do miliardów euro na rozwój przemysłu obronnego, modernizację armii oraz nowe kontrakty dla polskich firm.

- Na szczęście rząd nie zamierza patrzeć na to bezczynnie. Premier Donald Tusk zapowiedział plan B, bo bezpieczeństwo państwa nie może zależeć od jednego podpisu w Pałacu Prezydenckim - komentuje Magdalena Spólnicka, wiceprzewodnicząca sejmiku województwa łódzkiego, KO.

Głos w sprawie zabrał również Rafał Dębski, przewodniczący Rady Miejskiej w Radomsku. W swoim wpisie w mediach społecznościowych zasugerował, aby prezydent Radomska Jarosław Ferenc rozważył odejście z Rady ds. Samorządu Terytorialnego przy Prezydencie RP, do której został powołany przez prezydenta Karola Nawrockiego.

Na wpis zareagował radny Krzysztof Zygma.

- Myślę, że w ramach protestu powinieneś zrezygnować z funkcji Przewodniczącego Rady Miasta - odpowiedział Krzysztof Zygma, radny rady powiatu radomszczańskiego, RdR.

Głos w mediach społecznościowych zabrała również poseł Anna Milczanowska.

- Zamiast forsować nielegalne mechanizmy z Brukseli, czas na prezydencki projekt ustawy. Wspieramy działania Prezydenta RP Karola Nawrockiego. Obronimy go przed agresywnym atakiem – komentuje poseł Anna Milczanowska, PiS.

We wtorek 10 marca podczas konferencji prasowej dopytywaliśmy poseł Milczanowską o to, jaka powinna być decyzja prezydenta w sprawie programu SAFE. Wówczas podkreśliła, że nie chce wchodzić w kompetencje głowy państwa i decyzja należy do prezydenta. Jednocześnie zaznaczyła, że propozycja przedstawiona przez prezydenta oraz prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego powinna być procedowana w Sejmie, a jej przyjęcie mogłoby pomóc uniknąć dalszego zadłużania państwa.

Program SAFE (Security Action for Europe) to nowy unijny sposób na pieniądze. Jego cel jest prosty – pomóc krajom UE w wydawaniu pieniędzy na rzeczy związane z obroną. Dzięki temu programowi kraje UE mogą dostać tanie pożyczki. Pożyczki te pomogą im budować systemy obrony powietrznej, systemy przeciw rakietowe, drony, amunicję, pociski, chronić zasoby w kosmosie i używać sztucznej inteligencji w obronie. Polska chce dostać ok. 43,7 mld euro. Te pieniądze mają sfinansować ważne projekty zbrojeniowe, takie jak przeciwlotnicze wyrzutnie Piorun, bojowe wozy piechoty Borsuk i armatohaubice Krab. W mojej ocenie to duży krok w stronę bezpieczeństwa naszego kraju. Planujemy też inwestycje razem z partnerami z Europy i Ukrainą. W niektórych projektach kupujemy sprzęt. Na przykład zamawiamy powietrzne tankowce od Airbusa. Uważam, że inwestycje są dobrym krokiem.

Mimo weta prezydenta projekt SAFE w Polsce będzie kontynuowany. Oznacza to, że jego realizacja nie zostanie zatrzymana, ale wdrożenie będzie nieco trudniejsze i może wymagać dodatkowych decyzji i działań administracyjnych, aby środki mogły zostać efektywnie wykorzystane.

Więcej o:
polityka safe weto wojsko
Wróć na stronę główną

PRZECZYTAJ JESZCZE