Trwa polityczna burza po decyzji prezydenta Karola Nawrockiego. Prezydent zawetował ustawę wdrażającą unijny program SAFE. Decyzja prezydenta wywołała liczne komentarze wśród polityków i samorządowców.
Do sprawy odniosła się m.in. Magdalena Spólnicka, wiceprzewodnicząca sejmiku województwa łódzkiego. W swoich mediach społecznościowych podkreśliła, że weto prezydenta wobec ustawy wdrażającej program SAFE należy do decyzji, które uderzają w bezpieczeństwo państwa i polską gospodarkę. Jak zaznaczyła, chodzi o mechanizm, który miał otworzyć Polsce drogę do miliardów euro na rozwój przemysłu obronnego, modernizację armii oraz nowe kontrakty dla polskich firm.
- Na szczęście rząd nie zamierza patrzeć na to bezczynnie. Premier Donald Tusk zapowiedział plan B, bo bezpieczeństwo państwa nie może zależeć od jednego podpisu w Pałacu Prezydenckim - komentuje Magdalena Spólnicka, wiceprzewodnicząca sejmiku województwa łódzkiego, KO.
Na wpis zareagował radny Krzysztof Zygma.
- Myślę, że w ramach protestu powinieneś zrezygnować z funkcji Przewodniczącego Rady Miasta - odpowiedział Krzysztof Zygma, radny rady powiatu radomszczańskiego, RdR.
Głos w mediach społecznościowych zabrała również poseł Anna Milczanowska.
- Zamiast forsować nielegalne mechanizmy z Brukseli, czas na prezydencki projekt ustawy. Wspieramy działania Prezydenta RP Karola Nawrockiego. Obronimy go przed agresywnym atakiem – komentuje poseł Anna Milczanowska, PiS.
Program SAFE (Security Action for Europe) to nowy unijny sposób na pieniądze. Jego cel jest prosty – pomóc krajom UE w wydawaniu pieniędzy na rzeczy związane z obroną. Dzięki temu programowi kraje UE mogą dostać tanie pożyczki. Pożyczki te pomogą im budować systemy obrony powietrznej, systemy przeciw rakietowe, drony, amunicję, pociski, chronić zasoby w kosmosie i używać sztucznej inteligencji w obronie. Polska chce dostać ok. 43,7 mld euro. Te pieniądze mają sfinansować ważne projekty zbrojeniowe, takie jak przeciwlotnicze wyrzutnie Piorun, bojowe wozy piechoty Borsuk i armatohaubice Krab. W mojej ocenie to duży krok w stronę bezpieczeństwa naszego kraju. Planujemy też inwestycje razem z partnerami z Europy i Ukrainą. W niektórych projektach kupujemy sprzęt. Na przykład zamawiamy powietrzne tankowce od Airbusa. Uważam, że inwestycje są dobrym krokiem.
Mimo weta prezydenta projekt SAFE w Polsce będzie kontynuowany. Oznacza to, że jego realizacja nie zostanie zatrzymana, ale wdrożenie będzie nieco trudniejsze i może wymagać dodatkowych decyzji i działań administracyjnych, aby środki mogły zostać efektywnie wykorzystane.





