Jeszcze rok temu był normalnym chłopakiem z technikum w Radomsku

Jeszcze rok temu był normalnym chłopakiem z technikum w Radomsku

- Uczę się w III klasie technikum w Zespole Szkół Elektryczno –Elektronicznych w Radomsku, gram z tenisa stołowego w klubie UMLKS Radomsko, mam dziewczynę, przyjaciół i rodzinę - pisze o sobie Mateusz Czapla. - Żyłem jak wiele osób w moim wieku, ale to wszystko skończyło się kilka miesięcy temu. Wtedy dowiedziałem się, że w moich płucach jest olbrzymi guz. Zacząłem walkę o życie – dodaje.

Jest szansa, że Mateusz wyzdrowieje. W Niemczech i w Stanach Zjednoczonych można zamówić lek przygotowany indywidualnie dla pacjenta. Trafia bezpośrednio w komórki rakowe i je zniszczy. Podany zostanie w szpitalu w Polsce. Immunoterapia Car T-Cell jednak nie jest refundowana. Kosztuje ponad 1,5 miliona złotych. Dodatkowy problem to czas. Mateusz ściga się z czasem o swoje życie. Ma niespełna dwa miesiące, żeby zdobyć pieniądze na ratujące życie leczenie.

Pieniądze zbiera przez portal siepomaga.pl, a jego przyjaciele organizują aukcje i zbiórki w internecie i podczas lokalnych imprez. Na licytacje na Facebooku trafiają przedmioty drobne i ważne. Własnoręcznie wykonana świeca w skorupie kokosa, sesja fotograficzna, a nawet rękawice Artura Boruca albo... kolekcjonerski zestaw Harrego Pottera.

- Ludzie są wspaniali. Jesteśmy ogromnie wdzięczni i wiemy, że nie poddamy się. Są sytuacje, że wzruszenie odbiera nam głos. Podczas festynu starsza pani przekazała na licytację swój złoty pierścionek,  jesteśmy ogromnie wdzięczni – mówi Włodzimierz Czapla, stryj Mateusza.

W piątek 2 lipca o 19.45, na portalu Radomsko24.pl, rozmowa z Katarzyną Czaplą matką Mateusza i Włodzimierzem Czaplą, stryjem chłopca.

Więcej o:
irek staszczyk mateusz czapla
Wróć na stronę główną

KOMENTARZE

PRZECZYTAJ JESZCZE