Miało być tak wspaniale. Internet miał otworzyć dostęp do wiedzy na niewyobrażalną dotąd skalę. Miał stać się miejscem wymiany wszelakich informacji, myśli czy najrozmaitszych idei… I nawet stał się takim miejscem… Tyle tylko, iż równocześnie stał się miejscem wszelakich manipulacji – także na niewyobrażalną dotąd skalę. Jak się okazuje, manipulować można nawet najprostszymi faktami przy pomocy fake newsów, a co dopiero, gdy chodzi o preferowane idee, wartości czy w ogóle – szeroko rozumiany dyskurs społeczny.
Rozmyślając nad przyczynami i mechanizmami takiego zakłamywania rzeczywistości, jąłem uświadamiać sobie zadziwiającą adekwatność pewnego cytatu z eseju Jean-François Revela, który tego typu manipulacje na opinii publicznej śmiał nazwać „terroryzmem intelektualnym”. Otóż ten francuski filozof pisał:
Terroryzm intelektualny to sposoby, jakimi posługują się ludzie, którzy bardzo dobrze wiedzą, że nie mają racji. Posługują się tymi sposobami dla własnych korzyści, dla obrony swoich interesów i dla blokowania zarzutów pod swoim adresem. Ich metody są brudne, ale oni innych metod nie znają.
Innymi słowy: ilekroć mamy do czynienia z jakoś dziwnie kłócącymi się z naszym zdroworozsądkowym pojmowaniem informacjami czy opiniami, możemy zacząć zastanawiać się, komu i dlaczego może zależeć na propagowaniu tychże fake newsów i przekłamanych opinii. Albo nawet możemy spróbować podociekać: jaka grupa interesów za tym stoi i co ewentualnie ma do ukrycia.
Wydawałoby się, że nie ma już dla nas, zwyczajnych użytkowników mediów elektronicznych ratunku przed tymi niezliczonymi obłudnikami, którzy swoje wyrachowane działania rzekomo podejmują w imię wolności słowa, a nawet – o, zgrozo – dobra ogółu. I ja faktycznie twierdzę, iż szansa na znaczące uwiarygodnienie dyskursu społecznego czy w ogóle sfery informacji jest znikoma… Jednak uważam również, że nie mamy innego wyjścia, jak tylko przy użyciu dostępnych także w Internecie, odpowiednich narzędzi dociekać faktycznego stanu rzeczy. A tam, gdzie jeszcze ma to sens, możemy przy użyciu podpartych logicznymi wywodami, niezbitych argumentów, krok po kroku wyprostowywać coraz to kolejne przekłamania, demaskować manipulacje oraz obnażać niegodne intencje siewców medialnego zamętu.





