Emil Piechorowski: Nasza misja to też pomoc innym

Emil Piechorowski: Nasza misja to też pomoc innym

Historia klubów motocyklowych w Polsce związana była ściśle z rolą, jaką w danym czasie pełniły w społeczeństwie motocykle. Niegdyś były one podstawowym środkiem komunikacji, toteż zainteresowanie nimi było ogromne. Z czasem pozycja motocykla stawała się coraz mniej istotna, co ma związek z popularyzacją samochodów. Równocześnie zmieniało się zapotrzebowanie na przynależność do zrzeszeń takich jak kluby motocyklowe. Zmieniała się także misja tych organizacji.

Choć posiadanie motocykla nie jest dziś niezbędne do codziennego funkcjonowania, a traktowane jest raczej jak hobby, pewne zasady korzystania z tej maszyny nie zmieniają się.

Jakie to zasady? Pytamy Emila Piechrowskiego, Prezydenta Stowarzyszenia Motocyklowego Czarny Radomsko.

- Długo można wymieniać. Kultura jazdy, poszanowanie innych uczestników dróg oraz przepisów to wartości istotne dziś tak samo (a może nawet bardziej) niż w dawnych czasach - komentuje Emil Piechorowski.

- Misja klubów motocyklowych, to też edukowanie swoich członków przekazywanie wartości z pokolenia na pokolenie, zacieśnianie nieformalnej więzi między motocyklistami, kształtowanie odruchu wzajemnej pomocy na drodze. Istotne jest także krzewienie idei sportu motorowego, pomaganie młodym zawodnikom, chcącym rozpocząć swoją przygodę - dodaje gość programu „Staszczyk niezależnie”.

Niepisaną misją klubów motocyklowych jest też chęć i potrzeba niesienia pomocy innym. Już za dwa tygodnie Stowarzyszenie Motocyklowe Czarny Radomsko zaprasza na I Radomszczański Zlot. 30-31 lipca 1 i sierpnia, nad zalewem w Zakrzówku Szlacheckim. Podczas festynu będą zbierane pieniądze na protezę stopy dla Kacpra Pluty.

Cała rozmowa z Emilem Piechorowskim Prezydentem Stowarzyszenia Motocyklowego Czarny Radomsko na portalu Radomsko24.p,l w środę 16 lipca o godz. 19.45.

Więcej o:
staszczyk niezależnie czarny radomsko emil piechorowski
Wróć na stronę główną

KOMENTARZE

PRZECZYTAJ JESZCZE