Bez skruchy, bez litości. Sąd skazał właściciela schroniska

Bez skruchy, bez litości. Sąd skazał właściciela schroniska Fot. pixabay.com

1,5 roku więzienia, zakazy - 8 lat posiadania zwierząt i 10 lat prowadzenia działalności z nimi związanej, 40 tys. zł dla obrońców zwierząt i pokrycie kosztów procesu - to nieprawomocny wyrok dla Mariana D., właściciela schroniska dla zwierząt w Sobolewie k. Garwolina.

Sąd Rejonowy w Garwolinie orzekł ponadto, że Marian D. przez 10 lat nie może prowadzić działalności związanej ze zwierzętami i ma wpłacić 40 tys. nawiązki dla organizacji chroniącej zwierzęta – oskarżyciela posiłkowego w procesie Fundacji „ZŁap Dom”. Sąd obciążył go kosztami procesu, które w tej chwili wynoszą prawie 32 tys. zł.

Wyrok, który wydała w poniedziałek sędzia Agata Bańska-Baran, dotyczy zarzutów znęcania się nad zwierzętami, do których – według aktu oskarżenia – miało dochodzić od listopada 2016 do listopada 2017 roku. Sąd zgromadził w czasie procesu 35 tomów akt – podała sędzia.

W mowach końcowych dwa tygodnie temu prokurator Leszek Wójcik domagał się dwóch lat więzienia, zakazu posiadania zwierząt przez 8 lat oraz zakazu prowadzenia działalności związanej ze zwierzętami, np. schronisk i opieki nad zwierzętami na 8 lat. Oskarżyciel posiłkowy – skarżąca D. fundacja wniosła natomiast o uznanie, że w Sobolewie doszło do przestępstwa znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem i w związku z tym domagała się kary maksymalnej – 5 lat więzienia – adekwatnej do skali cierpienia i liczby skrzywdzonych zwierząt.

Obrona chciała uniewinnienia.

Sędzia Bańska-Baran powiedziała m.in. w uzasadnieniu, że mimo iż wcześniej D. nie był karany, nie znalazła okoliczności łagodzących winę, bo taka była jego postawa po postawieniu mu zarzutów – jakby nic się nie stało, a podczas procesu nie okazał żadnej skruchy. Dlatego wyrok mówi o bezwzględnym więzieniu, a zakazy posiadania zwierząt i prowadzenia działalności z nimi związanej są równe albo bliskie najwyższym przewidzianym w przepisach – tłumaczyła sędzia.

Wyjaśniła, że zastosowane musiały być łagodniejsze przepisy obowiązujące w czasie popełnienia tych czynów, a wówczas najwyższą karą były 2 lata pozbawienia wolności. Sędzia wyraziła nadzieję, że taki wyrok pobudzi D. do refleksji i zmiany postępowania oraz podejścia do zwierząt – że są one bezbronne i zależne od człowieka.

Uznając, że wina D. była umyślna i działał on w bezpośrednim zamiarze, sąd nie znalazł w jego działaniach takich czynów, które wypełniłyby przesłanki szczególnego okrucieństwa postępowania ze zwierzętami oddanymi jego pieczy – tłumaczyła Bańska-Baran w ponadgodzinnym uzasadnieniu.

Nieobecnego podczas procesu D. reprezentował podczas wyroku mec. Grzegorz Gałacki, który powiedział PAP, że obrona będzie apelować i przypomniał, że do ostatecznego orzeczenia jego klient pozostaje niewinny.

Prokurator Wójcik nie wykluczył apelacji; przekazał PAP, że prokuratura wystąpi o pisemne uzasadnienie wyroku i po jego analizie podejmie ostateczną decyzję. Podkreślił jednak, że sąd w wyroku jednoznacznie określił, iż zachowania D. były naganne i zostały uznane za przestępstwo, z orzeczeniem bezwzględnej kary pozbawienia wolności.

Oskarżycielka posiłkowa i szefowa Fundacji „Złap Dom” Karolina Pawelczyk-Dróżdż powiedziała PAP, że wyrok jest zbyt niski i po dziesięciu latach walki jest zawiedziona i jednocześnie przekonana o wniesieniu apelacji.

- Wstępnie myślimy, że będziemy wnosić o najwyższy wymiar kary – powiedziała PAP po poniedziałkowym wyroku.

Prowadzone przez D. schronisko dla bezdomnych zwierząt Happy Dog w Sobolewie zostało w styczniu tego roku zamknięte. Aktywiści zwracali uwagę na zaniedbania w opiece nad zwierzętami. Oficjalnym powodem zamknięcia schroniska był brak elektronicznej ewidencji zwierząt. Kontrolę przeprowadza tam Najwyższa Izba Kontroli.

W tej sprawie prokuratura również wszczęła postępowanie. W poniedziałek prokurator Wójcik powiedział, że inne sprawy związane ze schroniskiem w Sobolewie są na etapie śledztwa i obecnie toczą się „w sprawie”, a nie przeciw konkretnej osobie

(Polska Agencja Prasowa)

Więcej o:
polska wyrok orzecznictwo kara
Wróć na stronę główną

PRZECZYTAJ JESZCZE