Radomsko, Łódzkie 3.8o Piątek, 22 Listopada 2019

A może by tak szpital dla TBS?

Miasto
Janusz Taranek

Radny powiatowy Jerzy Kaczmarek twierdzi, iż starostwo nie powinno sprzedawać starego szpitala. Jego zdaniem, powiat powinien porozumieć się z miastem i sprzedać ten budynek na potrzeby mieszkalnictwa socjalnego.

Radomszczańskie starostwo nie powinno podejmować dalszych prób sprzedaży budynku po starym szpitalu w Radomsku - twierdzi radny Jerzy Kaczmarek. Jego zdaniem, zarząd powiatu powinien porozumieć się z władzami miasta i sprzedać ten budynek na potrzeby mieszkalnictwa socjalnego.

fot. archiwum Radomsko24.pl

Poddając pod rozwagę ów temat, radny zaznaczył, iż skoro miasto i powiat pokazały, że są w stanie porozumieć się (chodzi o intencyjne porozumienie w sprawie rozłożenia na raty spłaty zaległego podatku przez szpital na rzecz miasta), to może warto iść za ciosem.

- Nie od dziś wiadomo, że władze powiatu mają potężny problem ze zbyciem budynków po starym szpitalu. Skoro do tej pory biznesu na tym nie zrobiły, to już nie zrobią. Dlatego też może warto zastanowić się, czy na tym nie mogliby skorzystać ludzie. W mieście ciągle brakuje mieszkań socjalnych, może warto zastanowić się, czy nie pójść w tę stronę. Kto wie, może miasto za jakąś godziwą kwotę nabyłoby od powiatu ten budynek. Może warto złożyć miastu taką propozycję, a nie sprzedawać budynek podmiotowi, który zaadaptuje go na kolejne obiekty handlowe - uzasadnia swój pomysł radny Jerzy Kaczmarek (PSL).

Jego klubowy kolega Fabian Zagórowicz zwraca uwagę, iż temat podnoszony był już w poprzedniej kadencji.

- W minionej kadencji sugerowaliśmy, aby powiat próbował dogadać się z miastem odnośnie wymiany działek. Łatwiej przecież będzie miastu coś z tym terenem w środku miasta zrobić, zwłaszcza że w planie zagospodarowania przestrzennego jest zapis, iż część tego terenu przeznaczona jest pod zieleń. Na takiej zamianie działek, moim zdaniem, skorzystałby też powiat, ponieważ mógłby otrzymać inną zamienną działkę - mówi z kolei radny Zagórowicz.

Zdaniem radnego Jarosława Ferenca (RdR), gdyby władze miasta rzeczywiście brały pod uwagę nabycie od powiatu tego terenu, to już by to uczyniły. Chyba że - jak zauważa radny - czekają na okazyjną cenę…

- Cena za teren po starym szpitalu jest już na tyle niska, że miasto czy Towarzystwo Budownictwa Społecznego, gdyby były nim zainteresowane, mogłyby spokojnie go nabyć. TBS nabywał już budynki w o wiele gorszym stanie za porównywalne pieniądze. Dlatego, moim zdaniem, gdyby miasto było naprawdę zainteresowane nabyciem tego terenu i przeznaczeniem go na budownictwo socjalne, to już dawno by to uczyniło. Wydaje mi się, że póki co miasto nie jest tym terenem zainteresowane, kto wie, może czeka na lepszą okazję - stwierdza radny Ferenc.

Jak na pomysł radnego Kaczmarka zapatrują się władze powiatu, które od kilku lat bezskutecznie próbują sprzedać teren po byłym szpitalu? Zauważmy, iż terenem zainteresowany jest podmiot, który po ewentualnym nabyciu zamierza wybudować na nim obiekt handlowy. Jak do tej pory przeszkodą w przystąpieniu do przetargu był brak warunków zabudowy, które wydaje urząd miasta…

- Jestem za współpracą z miastem, jednak do pomysłu radnego Jerzego Kaczmarka nie jestem do końca przekonana. Zapewne miasto chciałoby nabyć ten teren po bardzo promocyjnej cenie. Zgodnie z gospodarką nieruchomościami, możemy cenę obniżyć tylko do 50 proc. wartości, czyli do niespełna 2 mln złotych - tłumaczy Beata Pokora, zwracając uwagę, iż decyzji w przedmiotowej kwestii sam zarząd powiatu podjąć nie może. - Na pewno sprawa musiałaby zostać omówiona szerzej. Niemniej jednak mamy nadzieję, że inwestor zainteresowany nabyciem terenu przy ul. Wyszyńskiego, po uzyskaniu od miasta decyzji o warunkach zabudowy, przystąpi do przetargu i nabędzie teren wraz z obiektem za kwotę, za która chcemy go sprzedać, czyli 3,2 mln złotych - dopowiada B. Pokora.

Członek zarządu powiatu mówi również, iż jeżeli teren po byłym szpitalu nie znajdzie nabywcy, to władze powiatu będą musiały poszukać innej drogi.

- Wówczas faktycznie będziemy musieli przystąpić do rozmów, ponieważ bardzo źle, że ten budynek już tak długi czas stoi i niszczeje - konkluduje Beata Pokora.

Władze Radomska na razie nie chcą komentować pomysłu dotyczącego zakupu budynku.

Autor: Monika Bednarczyk-Bojdo

Artykuł pochodzi z bezpłatnego tygodnika "Między Stronami", który jest dostępny m.in. w sklepach OSM i Zorza. Elektroniczną wersję tygodnika można pobrać ze strony www.miedzystronami.com.

komentarze