Radomsko, Łódzkie 1o środa, 12 Grudnia 2018
ważne informacje

Telefon poza kontrolą

Porady lekarskie
Jacek Paszewski

Z niepokojem patrzę na zachowanie dzieci, które nie mogą dziś obejść się bez telefonu. Mój 11-letni syn w zasadzie nie wypuszcza go z rąk. Nosi do szkoły, ogląda filmiki w czasie obiadu, a nawet odkurza z telefonem w ręku. Próbowałam ograniczyć mu dostęp do smartfona, ale napotkałam na opór. Czy powinnam odpuścić, czy próbować jednak wprowadzić żelazne zasady? Zdaję sobie sprawę z tego, że już niedługo, jak zacznie dojrzewać, spotkam się z oporem charakterystycznym dla nastolatka i wtedy może być jeszcze trudniej – Jolanta.

Na pytania Czytelników odpowiada dr n. med. Sławomir Adam Wolniak, lekarz specjalista psychiatra, ordynator Kliniki Wolmed w Dubiu k. Bełchatowa:

 Miały ułatwiać życie, a potrafią uzależnić. Zwłaszcza młode osoby, które za pośrednictwem telefonu komórkowego kontaktują się z rówieśnikami, korzystają z portali społecznościowych, umieszczają na nich wykonane telefonem zdjęcia bądź filmy, grają, słuchają muzyki, gromadzą w internecie informacje potrzebne do odrobienia lekcji. Doszło nawet do tego, że nie wypuszczają z rąk telefonu jeżdżąc na rowerze, czy na deskorolce! Jedno ze stowarzyszeń działających w Stanach Zjednoczonych chce wprowadzić zasadę, by własny telefon komórkowy posiadały dzięki, które ukończyły 13. rok życia. Według przeprowadzonych badań i wskazań opracowanych przez psychologów wynika, że dzieci poniżej dwóch lat w ogóle nie powinny mieć styczności z telefonem, kilkuletnie, nie dłużej niż pół godziny dziennie, a jednorazowo do 15. minut. A przecież teraz telefon służy rodzicom do puszczania nawet małym dzieciom bajek, czy prostych gier. Maluchy się uspokajają, a rodzice też przez jakiś czas mają “święty spokój”. Faktem jest, że przez tak wczesny kontakt z telefonem dzieci z obsługą smartfonów radzą sobie lepiej niż osoby dorosłe, ale trzeba mieć świadomość, że ich młode umysły są bardziej podatne na uzależnienie. Nierozsądne używanie telefonu, brak racjonalizmu w posługiwaniu się nim może prowadzić do fonoholizmu, czyli uzależnienia od niego.

Młodzi ludzie korzystając z komórki mają poczucie wolności, niezależności i bezpieczeństwa. W ich ocenie telefon jest dowodem uczestniczenia w relacjach społecznych. Objawy uzależnienia od telefonu charakteryzują się tym, że właściciel przywiązuje ogromną wagę do jego posiadania, nie odkłada go na bok. Co więcej, gdy nagle rozładuje się bateria, dziecko zaczyna odczuwać ogromne zaniepokojenie – w skrajnych przypadkach dochodzi nawet do ataku paniki.

Niepokojące zachowanie dziecka, nie wypuszczanie telefonu z rąk, powinny być dla nas impulsem do przeprowadzenia z nim rozmowy. Generalnie od przekazania mu wiedzy na temat zasad korzystania z telefonu rodzice powinni zacząć podarowując dziecku smartfona. Niezmiernie ważną rzeczą jest też kwestia dostępu do internetu. Już nawet dzieci w szkole podstawowej, czy to przez przypadek, czy za namową starszych kolegów, wchodzą na strony zawierające pornografię. Korzystanie z intenetu powinno się więc odbywać pod ścisłą kontrolą rodziców, z zastosowaniem tzw. “filtra rodzicielskiego”. Jest przecież możliwość zablokowania pewnych treści i z tego należałoby skorzystać.

Proszę też pamiętać, że dzieci bardzo często naśladują dorosłych z najbliższego otoczenia. Jeśli wciąż widzą swoich rodziców z telefonem w ręku, to po prostu robią to, co oni. Na reakcję nigdy nie jest za późno, radziłbym więc zacząć od wyznaczenia zasad korzystania ze smartfona, ograniczenia limitów na karcie sim, konieczności wyłączania telefonu w szkole. Jeśli uznamy, że dziecko zbyt często korzysta z telefonu i podczas każdej próby odebrania go napotykamy na opór, a nasza latorośl staje się niegrzeczna, wręcz agresywna, zacznijmy stopniowo ograniczać do niego dostęp. Z pewnością będzie nam łatwiej, jeśli sami damy dziecku dobry przykład – spędzając ten czas razem, z dala od telefonów. Dobrą praktyką jest zapisanie dziecka na zajęcia pozalekcyjne, a teraz, w czasie zbliżających się wakacji, chociaż na półkolonie. To dobry moment na nawiązanie nowych przyjaźni. Co więcej, podczas takich zajęć nasza pociecha ręce będzie miała zajęte piłką czy farbami, a na telefon nie będzie już w nich miejsca.

komentarze