Radomszczanie panikują. W sklepach zaczyna brakować towaru

Radomszczanie panikują. W sklepach zaczyna brakować towaru

Takiej sytuacji nie było nawet przed świętami. W sklepach w całej Polsce są potężne kolejki, a na sklepowych półkach zaczyna brakować towaru. Tak jest również w Radomsku. Wszystkiemu winny jest koronawirus.

- Mam 60 lat, ale czegoś takiego jeszcze w swoim życiu nie widziałem. Przyszedłem na zakupy i doznałem szoku. Półki w markecie są puste. Brakuje podstawowych towarów, takich jak olej, ryż, cukier, czy sól – usłyszeliśmy od pana Sławomira.

Klienci sklepów kupują znacznie więcej towarów niż jeszcze przed kilkoma dniami. Przede wszystkim produktów, które mają długą datę ważności. Dlaczego?

- Po prostu boję się, że w związku z koronawirusem pewnego dnia zapadnie decyzja, że sklepy zostaną na jakiś czas zamknięte. Skoro zamknięto szkoły, czy miejskie targowisko to równie dobrze taka decyzja może zapaść jeśli chodzi o sklepy. Mam nadzieję, że tak się nie stanie, ale wolę mieć w domu zapasy produktów – mówi pani Katarzyna.

Pracownicy marketów podkreślają, że towar jest systematycznie uzupełniany, ale w bardzo szybkim tempie znika z półek.

- Oczywiście wszystkie produkty są dostarczane, ale żeby je kupić trzeba przyjść do sklepu naprawdę wcześnie rano. Później faktycznie zaczyna ich brakować. Mam na myśli przede wszystkim podstawowe produkty spożywcze i higieniczne – usłyszeliśmy od pan Dominiki, która pracuje w jednym z radomszczańskich marketów. - Nie wiem, jak to będzie, ale rzeczywiście już od kilku osób słyszałam, że boją się, że markety zostaną zamknięte. Póki co my takich informacji nie otrzymaliśmy – dodaje kobieta.

Czytaj też: Jak bezpiecznie robić zakupy?

Znacznie zwiększony ruch można zaobserwować nie tylko w marketach, ale również piekarniach.

- Gdy przyszłam przed godz. 5.00 do pracy, przed sklepem ustawiona już była kolejka. Po dwóch godzinach miałam już puste półki i musiałam zamówić kolejną dostawę pieczywa. Ludzie kupują nawet po 6, 7 bochenków chleba i je mrożą – usłyszeliśmy od pani Marioli, która pracuje w jednej z popularnych piekarni w Radomsku.

Ministerstwo Rozwoju zapewnia, że nie ma żadnych placów dotyczących zamykania obiektów handlowych.

- W związku z licznymi pytaniami i pojawiającymi się fake newsami informujemy: wszystkie sklepy działają i będą działać normalnie. Nie ma mowy o zamykaniu żadnych placówek handlowych - zapewnia w mediach społecznościowych minister rozwoju Jadwiga Emilewicz.

Więcej o:
koronawirus koronawirus radomsko sklepy kolejki brakuje towaru w sklepach
Wróć na stronę główną

PRZECZYTAJ JESZCZE