Mieszkańcy Sanik protestują przeciwko budowie nadajnika telefonii komórkowej

Mieszkańcy Sanik protestują przeciwko budowie nadajnika telefonii komórkowej

Mieszkańcy dzielnicy Saniki w Radomsku nie chcą, by w pobliżu ich domów został wybudowany maszt, na którym zainstalowany zostanie nadajnik jednej z sieci telefonii komórkowej. Chcą doprowadzić do zablokowanie tej inwestycji. Przygotowali petycję, którą złożą na ręce prezydenta Radomska.

Niedawno do mieszkańców ulic: Sanickiej, Paderewskiego i Wieniawskiego w Radomsku dotarła informacja, że na terenie prywatnej działki w pobliżu gęstej zabudowy zostanie wybudowany nadajnik sieci telefonii komórkowej. Jak podkreślają, tego typu inwestycji nikt z nimi nie konsultował. O pomoc poprosili radnego Dariusza Kopcia.

- Mówimy stanowcze „nie” dla tego typu inwestycji. Jest dużo innych terenów oddalonych od zabudowy mieszkaniowej, na których nadajnik może zostać wybudowany – mówi Dariusz Kopeć.

Radny podkreśla, że w ostatnim czasie zmieniły się przepisy, które upraszczają operatorom telefonii komórkowej procedury związane z budową masztów. Dlatego mieszkańcy podjęli decyzję o przygotowaniu petycji, która trafi do prezydenta, zanim inwestycja się rozpocznie.

- Jako mieszkańcy ulic Paderewskiego, Wieniawskiego i Sanickiej w Radomsku stanowczo sprzeciwiamy się budowie stacji bazowej telefonii komórkowej na działce znajdującej się przy ulicy Paderewskiego w Radomsku. Jako właściciele nieruchomości bezpośrednio sąsiadujących z nieruchomością, na której planowana jest inwestycja, jesteśmy zainteresowani tym, aby przedmiotowa inwestycja została zablokowana i definitywnie zaniechano planów jej budowy - piszą w petycji mieszkańcy dzielnicy Saniki.

Mieszkańcy, którzy podpisali petycję domagają się przeprowadzenia analizy oddziaływania masztu na środowisko.

- Będę dożył do tego, by decyzja w sprawie budowy nadajnika była negatywna. Mam nadzieję, że petycja przyczyni się do tego. Chcemy dać jednoznaczny sygnał, że nie godzimy się na taką inwestycję – podkreśla Dariusz Kopeć.

Mieszkańcy nie godzą się na budowę nadajnika, ponieważ – jak podkreślają, boją się o swoje zdrowie i życie.

- To jest nowa technologia i nie ma wystarczającej ilości badań, z których by wynikało, że nie ma ona negatywnego wpływu na organizmy żywe. Nie chcemy tego nadajnika jeszcze z jednego powodu. Ten maszt będzie miał ponad 60 metrów wysokości i w okresie burzowym będzie przyciągał wyładowania atmosferyczne. Nie chcemy mieszkać w pobliżu takiego obiektu – zauważa jeden z mieszkańców, Andrzej Chodkowski.

- Teraz powstanie jeden nadajnik, a za kilka miesięcy może zostać tam zamontowany kolejny nadajnik, nie wiadomo o jakiej mocy. Nikt nas nie zapewni, że tak się nie stanie – dodaje Mirosław Dratwiński.

Mieszkańcy podkreślają, że w okolicy mieszka dużo osób starszych oraz schorowanych i tego typu inwestycja może doprowadzić do pogorszenia stanu ich zdrowia. Obawiają się też, że jeśli inwestycja zostanie zrealizowana, spadnie wartość nieruchomości w tej części miasta.

Pod petycją skierowaną do prezydenta Radomska, w które mieszkańcy Sanik domagają się zmiany lokalizacji budowy nadajnika, podpisało się kilkadziesiąt osób.

- Operator telefonii komórkowej to trudny przeciwnik. Nowelizacja przepisów niestety ułatwia operatorom sieci komórkowych budowę masztów. My jednak, jako samorządowcy, jako osoby, które tu mieszkają, nie wyobrażamy sobie, by maszty stawały przy największych osiedlach. Nie jesteśmy oczywiście przeciwni nadajnikom, bo one muszą być, ale powinny być lokalizowane na terenach oddalonych od zabudowań mieszkalnych. Najważniejsze jest, by dojść do porozumienia i wskazać takie miejsca, które będą akceptowane zarówno przez inwestora, jak i mieszkańców – mówi przewodniczący Rady Miasta w Radomsku, Rafał Dębski.

Więcej o:
radomsko saniki nadajnik telefonii komórkowej protest
Wróć na stronę główną

PRZECZYTAJ JESZCZE