(foto)Pozytywni, czyli jak zdjęciami zmieniać świat

(foto)Pozytywni, czyli jak zdjęciami zmieniać świat Fot. M. Patalan

W tym roku Fundacja foto Pozytyw obchodzić będzie swoje 4 urodziny. Ostatnie lata z pewnością może zaliczyć do udanych, nawet pomimo pandemicznej przerwy – udało jej się w tym czasie zorganizować wiele warsztatów, wystaw czy wyjazdów plenerowych. O tym, jak fotografia może zmienić świat, rozmawiamy z prezesem fundacji Marcinem Kwartą – artysta fotografem.

Ta historia rozpoczyna się w drugiej połowie lat 90. Wtedy to nastoletni Marcin Kwarta, zachęcony przez swojego drużynowego z harcerstwa, wziął udział w konkursie fotograficznym na OPAL-u. Niedługo później dołączył do funkcjonującego wówczas w MDK-u koła fotograficznego, które swoją siedzibę miało w ciemni na drugim piętrze.

- Wiele nauczył mnie świętej pamięci Józef Lempart, który zauważył pasję w chłopcu i rozniecił żar ciekawości oraz pasji do fotografii. Sporo rozmawialiśmy o technikach fotograficznych i samej fotografii. W pewnym momencie z instruktora stał się przyjacielem – mówi Marcin Kwarta.

- Potem przyszło dużo książek, gazet, konkursów. Sporo zwycięstw, jeszcze więcej porażek. I znowu masa książek, gazet, jeszcze więcej konkursów i tyleż samo zwycięstw i porażek. Trwa to aż do dnia dzisiejszego. Uważam, że w życiu jest potrzebna czasami konstruktywna krytyka, należy jej słuchać i wyciągać wnioski – dodaje. 

Od 2009 do 2014 r. Marcin Kwarta pełnił funkcję prezesa Towarzystwa Fotograficznego im. Edmunda Osterloffa oraz asystenta zarządu w Stowarzyszeniu Twórców i Sympatyków kultury przy KWP w Poznaniu. Dodatkowo był wolontariuszem prowadzącym warsztaty dla Fundacji Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach. Zajmował się również organizacją międzynarodowych i ogólnopolskich plenerów fotograficznych, konkursów wystaw i innych przedsięwzięć artystycznych. Pełnił także funkcję jurora w konkurach fotograficznych. Jest on wiceprezesem Fotoklubu Rzeczypospolitej Polskiej Stowarzyszenie Twórców.

- Zaobserwowałem, że w Radomsku brakowało przestrzeni do szkolenia dzieci i młodzieży. Towarzystwo to są ludzie dojrzali, którzy mają już wyrobioną pewną renomę. Kółko fotograficzne w MDK-u już chyba wtedy nie istniało, więc doszliśmy do wniosku, że założymy stowarzyszenie – mówi Marcin Kwarta.

Ostatecznie jednak do życia powołano nie stowarzyszenie, a fundację. Na początku Marcin Kwarta odnosił się do tego pomysłu sceptycznie, ale z biegiem czasu dał się do niego przekonać.

- Wydawało mi się, że fundacje nie kojarzą się zbyt dobrze. W tamtym okresie było sporo afer z nimi związanych, więc wchodziliśmy na dosyć grząski grunt. Mimo wszystko postanowiliśmy spróbować, w końcu do odważnych świat należy – tłumaczy.

Fundacja foto Pozytyw została zarejestrowana w KRS-ie 10 października 2017 r. Fundatorką była żona Marcina Kwarty, a on sam jest w niej prezesem od samego początku.

Początki
Pierwsza siedziba fundacji mieściła się na terenie Galerii Radomsko i została ona użyczona przez Stanisława Tarkowskiego, prezesa spółki RCB1 i RCB2. Zarząd niemal natychmiast ruszył do pracy.

- Na początku mieliśmy rotacyjnie około 20 podopiecznych. Osoby te jednak przychodziły do nas nieregularnie, czasami na warsztatach było 6 osób, innym – 15. Sporo młodzieży przychodziło z Ekonomika, bo tam jest kierunek „technik fotografii”, ale mieliśmy też uczniów z innych szkół. Do końca roku uformowała się nam taka grupka 6-9 osób, które przychodziły na każde spotkanie – mówi.

Sporą popularnością cieszyły się wyjazdy plenerowe, których uczestnicy mieli okazję uwieczniania na zdjęciach najpiękniejszych krajobrazów w Polsce – od 2017 r. byli m.in. w górach, nad morzem czy nawet w prawosławnym klasztorze. Dzięki pozyskiwaniu zewnętrznych środków były one dla uczniów darmowe.

- U nas nie ma żadnych składek. My wszyscy pracujemy społecznie, non-profit. Ostatnio organizujemy co prawda płatne warsztaty dla dorosłych, które niedawno się zakończyły, ale wszystko, co na tym zarobiliśmy, idzie na konto fundacji, na realizację celów statutowych – mówi.

- Aplikujemy o granty, piszemy projekty. Czasami nam to wychodzi i je otrzymujemy, czasami nie, nieraz tak jest. Mamy również darczyńców wspierających nasze działania. Jeśli się uzbiera odpowiednia kwota, to możemy zrobić coś dla naszych podopiecznych – tłumaczy.

- W czasie pandemii niestety młodzież nam się wykruszyła, a my musieliśmy wstrzymać dla nich zajęcia. Od października 2021 planujemy ponownie ruszyć z naborem dla młodzieży – dodaje.

Nie tylko warsztaty
Fundacja jest powszechnie kojarzona z organizacją warsztatów fotograficznych dla młodzieży, ale to nie jedyny aspekt jej działalności. Jak mówi Marcin Kwarta, niezwykle ważne są dla nich aktywności prospołeczne.

- Pod koniec 2020 r. ustawiliśmy na terenie Galerii Radomsko pomnik Reksia. Chcielibyśmy, żeby Radomsko było fajną przestrzenią, otwartym miastem, żebyśmy mogli jakoś ściągać tu turystów. Oczywiście nigdy nie będziemy potęgą turystyczną, ale wiele jest miejsc, które mają tylko jedną atrakcję, a mimo to ludzie tam przyjeżdżają, nawet przejazdem. My zdecydowaliśmy się na Reksia – prekursora selfie – tłumaczy.

Radomszczański pomnik Reksia jest jednym z dwóch w Polsce – drugi jest w Bielsku-Białej. Co ciekawe rysownik i twórca tej legendarnej postaci, Lechosław Marszałek, mieszkał przez pewien czas w naszym mieście i właśnie tutaj uczył się rysunku technicznego. Wybór lokalizacji nie jest więc przypadkowy.

W 2018 r. fundacja rozpoczęła projekt „Ocalić od zapomnienia”. Jak tłumaczy Marcin Kwarta, w naszym mieście działało wielu ludzi, którzy pomimo swoich zasług zostali niemalże całkowicie zapomniani. Aby to zmienić, fundacja pisze wnioski – do Radnych, Prezydenta – w których prosi o nadawanie ulicom, parkom czy skwerom imion tych zapomnianych postaci.

- Wpadliśmy na taki pomysł, że będziemy bronić zasłużonych dla regionu ludzi przed zapomnieniem i przypominać tych, o których zapomniano – mówi.

Szczególną uwagę foto Pozytyw poświęca fotografom. Trzy lata temu fundacja wystąpiła o nadanie skwerowi przy ul. Sierakowskiego imienia Jakuba Lechowskiego, wieloletniego prezesa i założyciela Towarzystwa Fotograficznego w Radomsku. Znany i ceniony w całym kraju, w swoich pracach koncentrował się przede wszystkim na rodzinnym mieście.

- Prezydent przychylił się do naszego wniosku, a radni podjęli uchwałę w tej sprawie jednogłośnie. Dzięki temu zrewitalizowany skwer, ten przy torach, nosi dziś imię Jakuba Lechowskiego – mówi Marcin Kwarta.

Teraz fundacja stara się o to, by nowy skwer na ul. Piastowskiej otrzymał imię Karola Walaszczyka, innego wybitnego radomszczańskiego fotografa. Jeśli się nie uda, zwrócą się do rady miejskiej z prośbą o nadanie jego imienia rondu przy parku Świętojańskim.

- W zanadrzu mamy jeszcze inne wnioski, w następnej kolejności chcielibyśmy uhonorować Janusza Kamińskiego, społecznika sportowego, wspierającego również działania w zakresie fotografii, mojego serdecznego kolegi – dodaje.

Wśród działań podejmowanych przez foto Pozytyw odnaleźć można również m.in. warsztaty dla osób z niepełnosprawnościami czy zajęcia dla dzieci z placówki „KAMIL” w Strzałkowie. Fundacja chętnie włącza się też w akcje charytatywne – na licytacje przekazywane są liczne fotografie oraz vouchery na sesje fotograficzne.

- Ja projektów w głowie mam multum. Jednak w tym wypadku ogranicza nas nie fantazja a finanse. Bo wyobraźni to nam akurat nie brakuje – mówi.

Przystanek Cooltura
Pod koniec maja fundacja rozpoczęła zbiórkę środków na remont nowej siedziby przy ul. Przedborskiej. Marcin Kwarta chciałby stworzyć tam „Przystanek Cooltura”, w którym nie tylko mogłoby odbywać się spotkania i zajęcia, ale gdzie byłoby także miejsce na wystawy fotograficzne.

Pomieszczenie, które fundacja wynajmuje od miasta, składa się z dwóch przestrzeni. Pierwsza, większa, ma pełnić wiele funkcji – w zależności od potrzeby będzie salą do warsztatów, miejscem spotkań i galerią fotograficzną. Druga natomiast posłuży fundacji jako niewielkie biuro i przestrzeń do nauki technik szlachetnych w fotografii. .

- Mam już wiele ofert na wystawy w naszej galerii. Na przykład wystawa EFIAP-a, która jeździ teraz po Polsce i świecie. Ręczymy za wysoką jakość zdjęć, które będą tam prezentowane. Musimy więc skończyć ten remont. Jestem bardzo zdeterminowany i mam nadzieję, że się uda – mówi.

Jak na razie udało się jednak zebrać zaledwie 701 zł z zakładanych 10 tys. Marcin Kwarta zapewnia jednak, że fundacji uda się w końcu dopiąć swego i zebrać potrzebne fundusze.

- Liczymy na wsparcie finansowe, ale nie tylko. Można nas wspomóc przekazując materiały budowlane np: karton-gips, zaprawę, cegłę czy farbę – stwierdza.

- Prosimy o wsparcie naszych działań, aby móc wspólnie budować kulturalną przestrzeń naszego miasta – dodaje.

Więcej o:
fotopozytyw fundacja fotopozytyw marcin kwarta fotografia
Wróć na stronę główną

KOMENTARZE

PRZECZYTAJ JESZCZE