Radomsko, Łódzkie 0o Niedziela, 30 Kwietnia 2017

Detoks pomoże, ale nie wystarczy

Porady lekarskie
Jacek Paszewski

Mój mąż jest alkoholikiem. Za sobą ma przynajmniej trzy detoksy w ciągu ostatniego roku, bierze udział w spotkaniach grupy AA, ale nieregularnie. Po tygodniach trzeźwości przychodzi moment, w którym brakuje mu silnej woli i znowu pije. Gdy wytrzeźwieje, ponownie nachodzi go refleksja i walczy ze swoim nałogiem. Najgorsze są tzw. okazje sprzyjające – imieniny, rocznice, święta. Kolejne właśnie się zbliżają, a ja boję się, że mąż znów zacznie pić. Chciałabym nie przeżywać jego powrotów do picia. Czy jest to w ogóle możliwe? Jak wyleczyć się z alkoholizmu? - Dorota

Na pytania Czytelników odpowiada dr n. med. Sławomir Adam Wolniak, lekarz specjalista psychiatra, ordynator Kliniki Wolmed w Dubiu k. Bełchatowa:

Przede wszystkim trzeba mieć świadomość, że sam detoks nie wystarczy. On jest oczywiście pomocny, dzięki kroplówkom organizm oczyszczany jest z toksyn, a podawane w kolejnym etapie leki przeciwwymiotne, objawowe, elektrolity, witaminy i glukoza pomagają przetrwać kryzys związany z odstawieniem alkoholu. Jednak sam detoks nie wystarczy. On sprawia, że zachodzą zmiany w organizmie, ale nie w głowie uzależnionego od alkoholu. Dlatego tak łatwo wrócić mu do nałogu. By uniknąć tej pułapki, trzeba nastawić się na odbycie przynajmniej 4-tygodniowej terapii.  Osoba uzależniona jest podczas niej otoczona opieką psychologa i psychoterapeuty. Zaczyna uczyć się, czym jest choroba alkoholowa i jakie przemiany zachodzą w jej organizmie podczas długotrwałego picia. Rozmowy z terapeutą pozwalają na uzmysłowienie osobie uzależnionej, jak ogromnych spustoszeń w jej życiu dokonał alkohol. Pomocna jest też farmakoterapia zmniejszająca chęć napicia się alkoholu, łagodząca objawy tzw. \\\"suchego kaca\\\" oraz przedłużająca abstynencję. Do leków tych należą naltrekson, akamprozat i nalmefen.

Istotna jest dbałość o higienę psychicznego życia, aby w przyszłości nie ulegać pułapkom nałogu. W trzeźwieniu pomóc może cała rodzina. Dla osoby uzależnionej od alkoholu ogromną pokusą są imprezy, na których zazwyczaj jest alkohol. Także w trakcie świąt. Dlatego najlepiej unikać takich spotkań. Skupić się na najbliższych, którym na trzeźwiejącym ojcu i mężu zależy najbardziej. To z ich strony wsparcie jest najbardziej pewne. Święta, zamiast przy stole, można spędzić na wyjeździe, gdzie wspólne spacery, czas spędzony razem z rodziną zastąpią siedzenie przy stole, na którym stoi alkohol, będący ogromną pokusą dla osoby uzależnionej. Jeśli wokół Pani męża są osoby nie stroniące od alkoholu, warto nawiązać nowe kontakty z osobami niepijącymi. Ważne jest, by mąż zorganizował sobie nowe źródła aktywności, nowe rozrywki, zainteresowania, by miał poczucie, że dla niego zaczęło się nowe życie, tak różne od tego, które prowadził do tej pory. Dbałość o higienę życia psychicznego jest niezmiernie ważna, by w przyszłości nie ulegać pułapkom nałogu. Będzie łatwiej, gdy skupi się na innych elementach - diecie, umiejętności relaksu, aktywności fizycznej i intelektualnej. W pokonywaniu głodu alkoholowego bardzo pomocna jest właściwa dieta, ograniczająca cukier, kofeinę i nikotynę, a także zmiana stylu życia, w którym istotne miejsce powinny zajmować ćwiczenia fizyczne, bo te wyzwalają endorfiny, zwane hormonami szczęścia. I to będzie zupełnie nowy aspekt życia osoby zmagającej się z chorobą alkoholową. Bo do tej pory stan zadowolenia, uczucie mocy i siły dawał mu alkohol. Teraz chodzi o to, by podobne informacje umysł rejestrował doznając innych przyjemności, takich jak stan zakochania, dobre jedzenie, sukces zawodowy, czy właśnie regularnie uprawiany sport.

Dopiero po wprowadzeniu takich zmian w życie alkoholik zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, że zaczyna nowe życie, a przy pomocy bliskich jest w stanie zachować abstynencję. Zalecam też, aby po zakończeniu terapii taka osoba pozostawała pod opieką  lekarza, bądź grupy terapeutycznej. W Klinice Wolmed pomocą służy prężnie działający ośrodek AA.

komentarze