Radomsko, Łódzkie 0o Niedziela, 30 Kwietnia 2017

Dyskusja o przyszłości gimnazjów

Powiat
Janusz Taranek

W Starostwie Powiatowym dyskutowano dziś na temat plusów i minusów nadchodzącej reformy oświaty, która zakłada powrót do ośmioletniej szkoły podstawowej oraz czteroletniego liceum. W posiedzeniu Komisji Edukacji, Kultury, Kultury Fizycznej i Turystyki udział wzięli przedstawiciele nauczycieli, solidarności oraz poseł Elżbieta Radziszewska (PO). W starostwie nie pojawili się zaproszeni posłowie Anna Milczanowska oraz Krzysztof Maciejewski (obydwoje PiS).

Obecna na spotkaniu poseł Elżbieta Radziszewska zauważyła, iż jako posłanka nie miała okazji zapoznać się z projektem ustawy mającej zreformować polski system edukacji, gdyż jeszcze nie ma jej w sejmie, choć pojawiają się zapewnienia, iż pierwsze czytanie ustawy ma odbyć się już w tym tygodniu. Poseł Radziszewska zauważyła, iż z informacji, które posiada wynika , że w skutek reformy znikną gimnazja profilowane np. muzyczne, plastyczne lub sportowe a dzieci z tych szkół trafią do ogólnokształcących szkół podstawowych. Zdaniem posłanki taka sytuacja nie wpłynie pozytywnie na polską edukację.  Dodatkowo Elżbieta Radziszewska zwróciła uwagę na fakt, iż wyniki osiągane przez uczniów systematycznie rosną od momentu wprowadzenia gimnazjów, a sam system chwalony jest przez ekspertów zajmujących się edukacją.

Swoje obawy związane z nadchodzącą reformą wyrazili też przedstawiciele nauczycieli. Prezes radomszczańskiego Oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego Adam Młynarski wyjaśnił, że reforma będzie szkodą przede wszystkim dla uczniów, którzy nie zrealizują podstawy programowej. Adam Młynarski wskazał też na ogromne koszty wprowadzenia ustawy oraz na brak merytorycznych badań, które wskazywałyby na potrzebę likwidacji obecnego systemu edukacji.

W sprawie wypowiedziała się też Członek Zarządu Powiatu Radomszczańskiego Urszula Rorat, która zauważyła, że jeśli ustawa wejdzie w życie to już w 2019 roku to szkoły będące pod zarządem powiatu będą musiały przyjąć dwa roczniki.

- Szacunkowo przyjmujemy rocznie około 1100 uczniów do naszych szkół. W 2019 roku, gdy pojawią się dwa równoległe roczniki, będziemy musieli przyjąć do szkół ponad 2000 uczniów. Będzie trzeba utworzyć około 30 dodatkowych klas. Boimy się o sfinansowanie takiej nadwyżki – zauważa Urszula Rorat.

Odmienne zdanie w kwestii reformy systemu edukacji prezentowali m.in. przedstawiciele NSZZ Solidarność, ich zdaniem reforma jest potrzebna jednak należy ją dobrze przemyśleć i nie działać zbyt szybko.

- Reforma jest potrzebna ale nie  w tej chwili. Plusem jest przywrócenie czteroletniego liceum, ponieważ  trzyletnie nie pozwalają na realizacji pełnej podstawy programowej – wyjaśnia członek rady NSZZ Solidarność Bogdan Węgrzyński.

Pozytywnie o nadchodzących zmianach wypowiadała się też radna powiatowa Aneta Niedźwiecka, jej zdaniem na likwidacji gimnazjów zyskają przede wszystkim uczniowie, którzy więcej czasu spędzą w liceum, a co za tym idzie będą mogli nauczyć się o wiele więcej niż dotychczas.

- W gimnazjum jest bardzo duży luz, ponieważ szkoła kończy się egzaminem, który można zdać byle jak. Nie ma to wielkiego wpływy na przyjęcie ucznia do liceum. Następnie uczeń przeżywa szok, bo w liceum trzeba się uczyć. Z punktu widzenia powiatu również możemy skorzystać na zmianie systemu. Borykamy się ze zmniejszającą się ilością uczniów. Nauczyciele mają coraz mniej godzin, może ta sytuacja się odwróci. Bardzo się cieszę, że rząd wprowadza tą reformę – podsumowuje Aneta Niedzwiecka.

komentarze